 |
|
Dobrze wiem, że czasem bardzo trudno mnie kochać, ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach.
|
|
 |
|
Nie będę płakać, nie po to tu jestem. Chcę w końcu żyć normalnie i zakończyć wszystko happy endem.
|
|
 |
|
cieszę się, że to co było już minęło, że zapomniałam o bólu. cieszę się, że cie poznałam, że miałam odwagę spróbować cię lepiej poznać, że prowadzisz mnie za rękę kiedy nie wiem w którą stronę mam iść. cieszę się, że mnie kochasz, że udowadniasz mi tą miłość na każdym kroku, że czuje się przy tobie taka bezpieczna. cieszę się na widok ich twarzy, z każdej spędzonej z nimi chwili. cieszę się, że są ludzie którzy dają nam rap tak dobry że pękają membrany. cieszę się z tych melanży jak i spokojnych chwil z wami, cieszę się, że mam w tobie oparcie i ramiona w które wtulam się w dzień jak i w nocy. cieszę się z tego że mam ten mały szczurzy pyszczek który w takie wieczory jak ten dotrzymuje mi towarzystwa śpiąc na moich kolanach, cieszę się, że mogę rano wstać i przeczytać twoje "kocham cie skarbie" po czym z uśmiechem na twarzy odpiszę, że ja cie też. jestem tak cholernie szczęśliwa pomimo tego że nienawidzę świata. ' why.
|
|
 |
|
najmniej groźny jest ten, co najwięcej szczeka :D / 2810
|
|
2810 dodał komentarz: do wpisu |
3 grudnia 2013 |
2810 dodał komentarz: do wpisu |
3 grudnia 2013 |
2810 dodał komentarz: do wpisu |
3 grudnia 2013 |
 |
|
Sobotą baluje, wstaje, patrze.. a tu WTOREK! / slonbogiem
|
|
 |
|
Przyszedł już grudzień, a Ty gdzie jesteś? Nie sądzisz, że ta nasza rozłąka jest zbyt długa? Zaraz spadnie śnieg, czemu więc jeszcze nie wracasz? Tak często jeszcze parzę dwie kawy i wyglądam przez okno czy nie jedziesz, aż napój w końcu stygnie. Twój ulubiony kubek ciągle na Ciebie czeka. Osiadł już na nim kurz, tak długo Cię u mnie nie było. Och. Jest zimno, a ja nie mogę dbać o Ciebie, nie mogę martwić się czy znów się nie przeziębisz. Czemu odszedłeś? Zapomniałeś jak wspaniałe święta spędziliśmy rok temu? Przy moim stole znów będzie miejsce dla Ciebie, więc wróć. Wszyscy będą się o Ciebie pytać, a ja nie mam siły odpowiadać im, że nie potrafiliśmy przetrwać. Boję się tych rozmów, boję się życzeń. Boję się całych świąt, bo bez Ciebie nic nie jest takie samo. A pamiętasz sylwester? To była najpiękniejsza noc w moim życiu. Teraz zapewne spędzę go sama, jak spędzałam cały ten rok. Kochanie dlaczego mi to zrobiłeś? Nie wierzę, że wszystko tak szybko się skończyło. Nie wierzę. / napisana
|
|
 |
|
Malujesz rzęsy, dokładnie rozprowadzasz błyszczyk na ustach, zakładasz swój ulubiony sweterek, który tak wspaniale podkreśla kolor twych oczu. Przed wyjściem jeszcze raz spoglądasz w lustro i posyłasz całkiem wiarygodny uśmiech swojemu odbiciu. Wychodzisz. Spotykasz go. Spędzasz z nim czas, rozmawiając, śmiejąc się. Nawet pozwolisz mu się przytulić, a na pożegnanie może nawet go niewinnie pocałujesz. Wrócisz do domu i pewnie się uśmiechniesz pod nosem na wspomnienie tego miłego spotkania. A potem wyciągniesz spod poduszki zdjęcie mężczyzny, którego kochasz najmocniej jak tylko potrafisz, całym swoim sercem i szlag trafi dobry humor spowodowany wcześniejszym spotkaniem. No kogo ty chcesz, dziewczynko, oszukać?
|
|
 |
|
Zawsze jest tak samo. Nieważne jak bardzo będę na Ciebie wściekła, ile złych słów wypowiem pod Twoim adresem, wystarczy Twój jeden sms, a ja automatycznie zapominam o tym co tak bardzo mnie zdenerwowało. To chyba miłość jest, co nie?
|
|
|
|