 |
|
Nie wiedzieli jeszcze o tym, że każdy z nich ma już dokądś bilet.
|
|
 |
|
Łzy płyną po twojej twarzy, kiedy tracisz coś, czego nie możesz niczym zastąpić.
|
|
 |
|
- Co mam zrobić, żebyś się uśmiechnęła?
- Cofnij czas.
|
|
 |
|
nie przeskoczysz tego, nie obejdziesz, nawet choćbyś chciał, bo dwie połowy razem znaczą idealny stan.
|
|
 |
|
I trzeba żyć kurwa, przed nami jeszcze tyle dni.
|
|
 |
|
przysięgał, że jej nigdy nie opuści, zapomniał.
|
|
 |
|
przez chwilę niech będzie pięknie, przez moment splecione ręce.
|
|
 |
|
Zamknę oczy by nie widzieć, że w Twoim spojrzeniu nie ma miłości gdy mnie przytulasz.
|
|
 |
|
- masz coś na oku? - tak. tusz do rzęs.
|
|
 |
|
Nie raz zawiodła się na tych, których kochała. Traciła wszystkich, momentami mając wrażenie, że podły los uwziął się na nią i nie zamierza odpuścić. Nieszczęścia zwalały się, jak śnieg podczas lawiny, niemożliwe do powstrzymania.
|
|
 |
|
Nawet mój telefon mi o nim przypominał.
|
|
 |
|
Wszystko, co razem przeszli można by spisać na stronicach bardzo grubej księgi, a po wydaniu jej zarobić kupę szmalu. Ich przyjaźń miała lepsze i gorsze chwile. Mogli się sprzeczać, kłócić o głupoty związane z tematami, które najbardziej ich różniły, mogli nie odzywać się do siebie godzinami, ale zawsze do któregoś docierało ile absurdu tkwi w tym, co robią.
|
|
|
|