 |
|
A ja zawsze powtarzałem tej kretynce, że to jest koleś z trochę innego świata. Żeby dała sobie z nim spokój. Że tacy ludzi jak on nigdy nie należą do nikogo.
|
|
 |
|
nie interesuje mnie nikt inny poza Tobą
|
|
 |
|
niech mi ktoś pomoże, błagam
|
|
 |
|
Przyjedź, bądź, jesteś mi potrzebny nadal.
|
|
 |
|
Ale żeby tak na kogoś patrzeć, po prostu siedzieć, patrzeć i rozmawiać i nagle zorientować się, że to już rano? Kto teraz jeszcze miał czas i chęć, żeby przegadać całą noc?
|
|
 |
|
Przecież to była przeszłość. Nic więcej. Stare fotografie. Tamte ulice. Tamten czas. Tamte miejsca. Tamto ciepło. Śmiech i płacz. Radość powitania i smutek rozstania. Pijane noce i beznadziejnie trzeźwe dni. Drapanie za uszkiem i delikatne pieszczoty. Regularność. Uczuciowa stabilizacja. Przeszłość.
|
|
 |
|
pustkę zaczyna wypełniać tęsknota, cholerna tęsknota za Tobą..
|
|
 |
|
'Nie obiecuję Ci być bezbłędna, najlepsza czy idealna. Ale obiecuję być zawsze, pomimo wszystko.'
|
|
 |
|
Nie całuj mnie, nie chcę czuć na sobie jej smaku.
|
|
 |
|
poza tą małą chwilą słabości teatralnie mnie to jebie.
|
|
 |
|
Podświadomość to suka. Nienawidzę jej.
|
|
 |
|
Masz skrzywienie ryja, że takie miny odstawiasz?
|
|
|
|