 |
|
krzyczał na nią. wyzywał od najgorszych. wziął za ramiona i w amoku zaczął ją szarpać. przycisnął do ściany, krzycząc w twarz, że nie jest nic warta. słowa nie bolały, wyzywiska również. najbardziej jednak bolała świadomość, że chociaż powinna, nie potrafi go znienawidzić. w końcu zadał jej cios na tyle mocny, że osunęła się po purpurowej ścianie i upadła. kucnął nad nią cedząc przez zęby kolejne wyzwiska. - przytul mnie. - wyszpetała rozhisteryzowana. popatrzył na nią zdezenteriowany. objęła go, a on w końcu zamilkł.
|
|
 |
|
Nie kocham Cię za to, że masz piękne spojrzenie czy za Twój zniewalający uśmiech.Kocham Cię pomimo tego, że jesteś wrednym kretynem bez uczuć. Bo przecieć nie kocha się za coś, lecz pomimo czegoś.
|
|
 |
|
Ty widzisz w Nim kawał skurwysyna, ja powód, dla którego żyję. / mrucz
|
|
 |
|
prawdziwi przyjaciele choćby nie wiadomo co się stało, nigdy się od Ciebie nie odwrócą./ znowuty.
|
|
 |
|
Razem zobaczymy to co niewidzialne, usłyszymy co niesłyszalne i osiągniemy to, co jest nieosiągalne !
|
|
 |
|
Gdybym była ziołem - zajarałbyś ? . / jachcenajamaice
|
|
 |
|
gdzie stłumionym szeptem serce zaprzecza ustom. / lubiesiebie
|
|
 |
|
nie wierzyłam, kiedy mówiłeś, że mogę dzwonić czy pisać o każdej porze dnia i nocy z najbardziej błahym problemem. nie mogłam zasnąć, nerwowo bawiąc się telefonem, napisałam krótkiego sms'a o treści 'tęsknie'. nie minęła z pełna minuta kiedy oddzwoniłeś. odebrałam. rozespanym głosem poprosiłeś, żebym poczekała bo ubieranie spodni może zająć Ci trochę czasu zważając na uporczywy, stawiający Ci opór - rozporek.
|
|
 |
|
Nie byli razem, choć kiedyś często myśleli o sobie.
|
|
|
|