 |
|
wiele się zmieniło gdy tak w przeszłość patrzę
|
|
 |
|
jesteś jak uzależnienie, czasem szkodzisz, ale nie umiem odstawić.
|
|
 |
|
Wszystko zaczęło się niewinnie; jedno spotkanie , wymiana spojrzeń . Później On oczarował ją do tego stopnia , że nie mogła już o nim zapomnieć . Kochała go jak najmocniej mogła . Myślała o Nim cały czas , a On najzwyczajniej ją olał .
|
|
 |
|
Wiesz ... czasami myślę sobie; może On jednak mnie lubi , może coś kiedykolwiek czuł do mnie . Po czym siadam , analizuję to , co pomyślałam i stwierdzam; nie , to była ironia .!
|
|
 |
|
To, że jesteś totalnym idiotą i nie widzisz tego , jak bardzo Cię kocham , nie znaczy , że nigdy nie zmądrzejesz... Tylko może być już za późno .
|
|
 |
|
nie staraj się zapewniać mi luksusu. wystarczy kawa, bluza i to światełko w Twoich oczach. ♥
|
|
 |
|
Bezsenność to nic innego, jak uzależnienie od myślenia.
|
|
 |
|
Kłam ,że mnie Kochasz ... Dzisiaj tego potrzebuję Tylko mów do mnie to w taki sposób żeby dotarło do mnie to jaką jestem idiotką prosząc Cię o to . Dasz radę ?
|
|
 |
|
- co Ty kurwa zrobiłaś?! - krzyknął, trzymając się za spoliczkowany policzek. - ja ... przepraszam, to pod wpływem emocji. - powiedziała chwiejącym się głosem. - pod wpływem emocji?! to popatrz co ja potrafię robić pod wpływem emocji! - wykrzyczał, zaczynając rzucać wszystkim co wpadło mu w ręce. na dywanie kawałki porcelany, rozbitego wazonu jej babci. na ścianie plamy od czerwonego wina, którego butelką rzucił o biały tynk. - przesadziłaś. - powiedział, opadając z sił. - przesadą było wypowiedzenie tych dwóch pierdolonych słów w Twoim kierunku po raz pierwszy. - powiedziała, po czym ponownie go spoliczkowała. - dziękuję, że właśnie mi to uświadomiłeś, kochanie. - dodała, nachylając się nad jego uchem po czym delikatnie musnęła wargami jego kark i wyszła.
|
|
|
|