głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika coprosze

pokochaj samego siebie  nie będziesz miał problemu z brakiem wzajemności

yesiwantyouback dodano: 21 listopada 2011

pokochaj samego siebie, nie będziesz miał problemu z brakiem wzajemności

Ubóstwiam Ciebie  tak kolorowo. Już nienawidzę Cie  tak kolorowo. Zaopiekuj się mną  zaopiekuj się mną  mocno tak.

fuzu dodano: 20 listopada 2011

Ubóstwiam Ciebie, tak kolorowo. Już nienawidzę Cie, tak kolorowo. Zaopiekuj się mną, zaopiekuj się mną, mocno tak.

Całowanie się w niebieskiej ciemności  zatapiając się we wzajemnej nagości.

fuzu dodano: 20 listopada 2011

Całowanie się w niebieskiej ciemności, zatapiając się we wzajemnej nagości.

jesteś chory  dziki wariat.

fuzu dodano: 20 listopada 2011

jesteś chory, dziki wariat.

miłość to chwilowy luksus  który potem cierpieniem trzeba spłacić.

fuzu dodano: 20 listopada 2011

miłość to chwilowy luksus, który potem cierpieniem trzeba spłacić.

bo jesteś dla mnie ważniejszy  niż ja sama.   eeiiuzalezniasz

destinyy dodano: 18 listopada 2011

bo jesteś dla mnie ważniejszy, niż ja sama. / eeiiuzalezniasz

nienawidzę  kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek  a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

abstracion dodano: 18 listopada 2011

nienawidzę, kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek, a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

może i kurewsko mocno kochałam  ale w tym momencie wolałabym się sprzedać niż wrócić do tej chorej miłości !

fuzu dodano: 17 listopada 2011

może i kurewsko mocno kochałam, ale w tym momencie wolałabym się sprzedać niż wrócić do tej chorej miłości !

ja już go nie kocham  ja tylko noszę go w sercu.

fuzu dodano: 17 listopada 2011

ja już go nie kocham, ja tylko noszę go w sercu.

co z tego  że Ty jesteś zbyt starszy ? skoro jak ja będę starsza to Ty będziesz za stary ?  x

fuzu dodano: 17 listopada 2011

co z tego, że Ty jesteś zbyt starszy ? skoro jak ja będę starsza to Ty będziesz za stary ? ;x

http:  www.formspring.me abstrakcyjnie

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona  podbiegła do niego.   nie  nie  nie.   zaczęła krzyczeć  szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby.   jesteś i będziesz. tak  tak  tak.   wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste  tępe spojrzenie  utwierdzające ją w fakcie  że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak  oddany do schroniska.   bądź. nie rób mi tego.   błagała osuwając się z niemocy na nogach.   byłem. przepraszam  że byłem.   wypowiedział  napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc  że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym  gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka  zaczęła strzepywać opiłki porcelany  które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją  że uda jej się dotrzeć do serca  uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć