 |
|
Jestem szczerze zdziwiona, że na Twoim sercu nie ma jeszcze wyrytej jakiejś marki, bo sądzisz, że możesz kupić wszystko, nawet miłość./esperer
|
|
 |
|
Serio mam już kurwa dość tych fałszywych mord, udawanych przyjaźni i wymuszanych rozmów. Mam Was w dupie i nie będę spełniać oczekiwań bycia miłą dziewczynką, bo taka nie jestem. Piję, palę i bujam się z tym towarzystwem, które Ty omijasz szerokim łukiem. Zgadnij ile mnie interesuję czy Twoja mamusia pozwoli Ci się ze mną zadawać. Serio dziecko, dorośnij do życia, bo jak widzę Twoją uśmiechniętą, naiwną mordę to mam ochotę wyrzygać całą słodkość na Twoje nowe szpilki od Gucci'ego. /esperer
|
|
 |
|
Gramy jakie znam? Gram białego wciąganego do nosa, a nie gram miłości./esperer
|
|
 |
|
zimno. nagle zrobiło się tak bardzo zimno.
|
|
 |
|
nie brałam na poważnie jego słów, które wracając do domu plątały mi się w głowie. skoro to miało być wyłącznie towarzyskie spotkanie, dlaczego posunęliśmy się do tego stopnia, że teraz mam cholerne wyrzuty sumienia? że idąc parkiem, nie mogłam powstrzymać łez, które powoli zamarzały na policzkach?
|
|
 |
|
nie tak miało być. nie tak miało to wyglądać. wszystko nie tak.
|
|
 |
|
w każdej chwili mogę to wszystko rzucić. odejść, bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia do lepszego miejsca, takiego gdzie już nigdy nikt mnie nie będzie traktował tak jak ty. ale zostanę i z każdym dniem będę rosła w siłę, dzięki której odpłacę się za wszystko co zrobiłaś lub powiedziałaś. nie, najgorsze cię jeszcze nie minęło, ono dopiero nadejdzie.
|
|
 |
|
pięć minut pierdolonego spokoju, tylko tyle
|
|
 |
|
powiedz mi coś w co na prawdę uwierzę. nie mów o obietnicach, nie praw komplementów, nie kłam, nie będę tego nawet słuchać. powiedz mi, co widzisz patrząc na mnie? jaka pierwsza myśl powstaje w Twojej głowie na wspomnienie o mnie? ile znaczą dla Ciebie wspólne chwile? czy choć odrobinę mnie zapamiętasz? tylko proszę, mów szczerze.
|
|
 |
|
mówiąc o zaufaniu, nie oczekuj, że będzie ono działało w jedną stronę. dla mnie nie masz już na nie jakichkolwiek szans, więc daruj sobie kazania.
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz kto mnie odwiedził. Miłość.
Mieszkała ze mną w jednym domu, była we mnie.
Robiliśmy wszystko razem. Jedliśmy, śmialiśmy się,
płakaliśmy. Dobrze ją poznałam. To co mi dajesz nie
jest miłością. Więc możesz już iść. Zabierz
podróbkę miłości dziękuję za checi / i.need.you
|
|
 |
|
Dojrzałam i zdałam sobie sprawę, że sama miłość nie wystarczy, bo trzeba się jeszcze starać, zawsze./esperer
|
|
|
|