 |
- opowiedz mi coś pojebanego ze swojego życia.
- on.
|
|
 |
zdmuchując urodzinowe świeczki na torcie, zmarnowałam na Ciebie tyle życzeń.
|
|
 |
przestań tak przeżywać, do cholery. to był tylko kolejny palant w twoim życiu. nie pierwszy i nie ostatni, przywyknij.
|
|
 |
kochasz to, uwielbiasz, wysławiasz - samotność.
|
|
 |
źle się z tym czuję, nie już nie mogę się uśmiechać, cierpi świat, chmury płaczą z oczu płyną łzy do ust alkohol rzucę to i nałogi, ale teraz idę zapalić. do widzenia.
|
|
 |
któregoś dnia to wszystko przeminie. tak po prostu zapomnisz o wszystkich przykrościach, które cię spotkały, o złamanym sercu, o wszystkim co się stało, śnieg znowu obsypie wszystkie pagórki cichego miasta i odetchniesz z nie spotkaną dotychczas ulgą w płucach.
|
|
 |
pomiędzy palcami wyślizgnęły nam się czasy, kiedy obietnica była coś jeszcze warta.
|
|
 |
przyjaźń? z każdym dniem coraz bardziej w nią wątpię. coraz bardziej ocieka fałszywością. jeśli masz kogoś takiego, kogo nazywasz przyjacielem to czy tak naprawdę go doceniasz? a czy kiedykolwiek musiał Ci dawać szanse, lub nawet i dwie bo popełniłeś błąd? a może tak zastanów się. jakby pojawił się Twój ideał chłopaka i musiałabyś wybrać pomiędzy miłością a przyjaźnią. i tak szczerze to co byś wybrała?
|
|
 |
WKURWIA MNIE TEN DŹWIĘK JAK SIĘ KLIKA 'plusik' :
|
|
 |
wystarczy zwykłe 'jestem'. nic więcej.
|
|
 |
Idź dumnie przed siebie, życie to twoja scena. I pierdol farmazony, które słyszysz na swój temat .
|
|
|
|