głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika colourful_dreams

Nie mam już Ciebie  największa strata. Nienawidzę za to siebie  życia i całego świata.   Pih   33

abstractiions dodano: 29 października 2012

Nie mam już Ciebie, największa strata. Nienawidzę za to siebie, życia i całego świata. / Pih < 33

Myślę o Tobie i jakoś nie mogę przestać. Cały mój świat w Twojej osobie się streszczał. Robiliśmy błędy  wiem  jesteśmy ludźmi. Życie nie pomogło  knuło co mogło by nas poróżnić.Los wypowiedział wojnę nam  nie było reguł Tylko konwulsyjny puls codziennego biegu. Każde niepotrzebne słowo do dzisiaj przeklinam To smutne  na co dzień człowiek się zapomina.  Pih

abstractiions dodano: 29 października 2012

Myślę o Tobie i jakoś nie mogę przestać. Cały mój świat w Twojej osobie się streszczał. Robiliśmy błędy (wiem) jesteśmy ludźmi. Życie nie pomogło, knuło co mogło by nas poróżnić.Los wypowiedział wojnę nam, nie było reguł Tylko konwulsyjny puls codziennego biegu. Każde niepotrzebne słowo do dzisiaj przeklinam To smutne, na co dzień człowiek się zapomina. /Pih

Cz. 1   nie odzywał się już przez jakiś czas. Dwa? Trzy tygodnie. Przez te kilkanaście dni  po ostrej kłótni postanowiłam maksymalnie zająć się sobą. W mojej podświadomości ciągle była myśl  że jednak niedługo się odezwie. Z braku jego obecności  wykułam pół podręcznika z historii na pamięć a równaniami z chemii na prawdę byłam w stanie wymiotować. Zakres szkolny miałam ogarnięty na perfekt. Zdążyłam też nadrobić stracony czas z mamą. Spotkałam się z dawnymi przyjaciółmi. Wykonywałam te wszystkie czynności  czekając na jakikolwiek znak z jego strony. Dawny przyjaciel  którego zniszczyło ćpanie a dziś mogę zapalić mu jedynie znicz w nadchodzące święto  powiedział mi kiedyś że o miłość trzeba walczyć.Tak też chciałam zrobić.Bez uprzedzenia udałam się pod jego blok. Na klatce schodowej stanęła jego mama.Ze łzami w oczach wyszeptała moje imię.Nie wiedziałam o co chodzi. Omijając jej postać  weszłam do jego pokoju. Ledwo otwierając drzwi  zacisnęłam pięści a z dolnej wargi popłynęła krew.

abstractiions dodano: 29 października 2012

Cz. 1 ` nie odzywał się już przez jakiś czas. Dwa? Trzy tygodnie. Przez te kilkanaście dni, po ostrej kłótni postanowiłam maksymalnie zająć się sobą. W mojej podświadomości ciągle była myśl, że jednak niedługo się odezwie. Z braku jego obecności, wykułam pół podręcznika z historii na pamięć a równaniami z chemii na prawdę byłam w stanie wymiotować. Zakres szkolny miałam ogarnięty na perfekt. Zdążyłam też nadrobić stracony czas z mamą. Spotkałam się z dawnymi przyjaciółmi. Wykonywałam te wszystkie czynności, czekając na jakikolwiek znak z jego strony. Dawny przyjaciel, którego zniszczyło ćpanie a dziś mogę zapalić mu jedynie znicz w nadchodzące święto, powiedział mi kiedyś że o miłość trzeba walczyć.Tak też chciałam zrobić.Bez uprzedzenia udałam się pod jego blok. Na klatce schodowej stanęła jego mama.Ze łzami w oczach wyszeptała moje imię.Nie wiedziałam o co chodzi. Omijając jej postać, weszłam do jego pokoju. Ledwo otwierając drzwi, zacisnęłam pięści a z dolnej wargi popłynęła krew.

cz.2 Z wejścia było czuć zapach marihuany  na lusterku widniał biały proszek z lekko rozlanym na krawędzi stołu Jackiem Danielsem u boku. Wszystko bym zniosła. Od samego początku kiedy wchodziłam w ten związek wiedziałam jak poważne są jego problemy z narkotykami i wtedy byłam pewna  że jakoś będę potrafiła to ogarnąć. Do czasu. Do czasu  kiedy obok niego na łóżku w którym spędziliśmy każdą noc wspólnie spędzonych miesięcy  zobaczyłam inną kobietę. I nie  nie miałam pretensji do niej. Nawet nie wiem czy o nas wiedziała. Miałam żal do samej siebie  że byłam tak ślepa i myślałam  że dla niego to cokolwiek znaczy. Wyszłam z pokoju  zamykając drzwi. On albo nie miał siły  albo ochoty na to aby za mną pójść. Opuszczając jego pokój zajrzałam do kuchni. Tak  tego było mi żal najbardziej   relacji z jego najbliższymi.  abstractiions.

abstractiions dodano: 29 października 2012

cz.2 Z wejścia było czuć zapach marihuany, na lusterku widniał biały proszek z lekko rozlanym na krawędzi stołu Jackiem Danielsem u boku. Wszystko bym zniosła. Od samego początku kiedy wchodziłam w ten związek wiedziałam jak poważne są jego problemy z narkotykami i wtedy byłam pewna, że jakoś będę potrafiła to ogarnąć. Do czasu. Do czasu, kiedy obok niego na łóżku w którym spędziliśmy każdą noc wspólnie spędzonych miesięcy, zobaczyłam inną kobietę. I nie, nie miałam pretensji do niej. Nawet nie wiem czy o nas wiedziała. Miałam żal do samej siebie, że byłam tak ślepa i myślałam, że dla niego to cokolwiek znaczy. Wyszłam z pokoju, zamykając drzwi. On albo nie miał siły, albo ochoty na to aby za mną pójść. Opuszczając jego pokój zajrzałam do kuchni. Tak, tego było mi żal najbardziej - relacji z jego najbliższymi./ abstractiions.

  chwilowe rozjebanie zaufania  jednak miłość jest silniejsza.Nie wyobrażam sobie  a może po prostu nie chcę wyobrażać sobie bez niego świata.Stał się nieodłączną częścią mnie  ale mimo wszystko nigdy nie chcę myśleć że nasze bycie razem to kwestia przyzwyczajenia. Nie! To po prostu ogromna miłość  która już trochę przeszła i z dnia na dzień ma stawać się coraz trwalsza.   abstractiions.

abstractiions dodano: 29 października 2012

` chwilowe rozjebanie zaufania, jednak miłość jest silniejsza.Nie wyobrażam sobie, a może po prostu nie chcę wyobrażać sobie bez niego świata.Stał się nieodłączną częścią mnie, ale mimo wszystko nigdy nie chcę myśleć że nasze bycie razem to kwestia przyzwyczajenia. Nie! To po prostu ogromna miłość, która już trochę przeszła i z dnia na dzień ma stawać się coraz trwalsza. / abstractiions.

Dziewczyna poczuła ciepło na swojej dłoni. Spojrzała w dół i uśmiechnęła się szeroko. Ich splątane w mocnym uścisku dłonie – tyle jej wystarczyło.    I nie musieli nic mówić – wiedzieli  że powietrze między nimi miało inny zapach i smak.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Dziewczyna poczuła ciepło na swojej dłoni. Spojrzała w dół i uśmiechnęła się szeroko. Ich splątane w mocnym uścisku dłonie – tyle jej wystarczyło. I nie musieli nic mówić – wiedzieli, że powietrze między nimi miało inny zapach i smak.

Wraz z ostatnimi słowami podniósł ją  a ona instynktownie oplotła go nogami w pasie i rękami wokół szyi  podbródek opierając na jego ramieniu  policzkiem wtulając się w skórę szyi. Nie protestowała  kiedy – sama nie była pewna  jak – usadowił ich na tylnym siedzeniu samochodu. Usiadła obok  obserwując  jak chłopak włącza ogrzewanie  a chwilę później kładzie się wygodnie  uśmiechem zapraszając ją do siebie. Nie było nawet sekundy zastanowienia – blondynka od razu ułożyła się na nim  czując  jak gorąc ogarnia zziębnięte komórki skóry. Bez skrępowania wtuliła się w szatyna  który splótł swoje dłonie na tyle jej pleców.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Wraz z ostatnimi słowami podniósł ją, a ona instynktownie oplotła go nogami w pasie i rękami wokół szyi, podbródek opierając na jego ramieniu, policzkiem wtulając się w skórę szyi. Nie protestowała, kiedy – sama nie była pewna, jak – usadowił ich na tylnym siedzeniu samochodu. Usiadła obok, obserwując, jak chłopak włącza ogrzewanie, a chwilę później kładzie się wygodnie, uśmiechem zapraszając ją do siebie. Nie było nawet sekundy zastanowienia – blondynka od razu ułożyła się na nim, czując, jak gorąc ogarnia zziębnięte komórki skóry. Bez skrępowania wtuliła się w szatyna, który splótł swoje dłonie na tyle jej pleców.

I skończyła się bajka. My się skończyliśmy. Skończyła się nieśmiertelność  nasza nieskończoność nigdy nie nadeszła. Już nie dryfujemy złączeni biciem serc  teraz osobno tułamy się po brzegu  patrząc daleko poza linię horyzontu  bo już nie możemy jej dosięgnąć. Nie razem.    Chciałabym Cię nienawidzić  chciałabym Cię wyrzucić  zakopać pośród książek z przereklamowanymi miłosnymi historiami  które kończą się szczęśliwie. Ale nie umiem?

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

I skończyła się bajka. My się skończyliśmy. Skończyła się nieśmiertelność, nasza nieskończoność nigdy nie nadeszła. Już nie dryfujemy złączeni biciem serc, teraz osobno tułamy się po brzegu, patrząc daleko poza linię horyzontu, bo już nie możemy jej dosięgnąć. Nie razem. Chciałabym Cię nienawidzić, chciałabym Cię wyrzucić, zakopać pośród książek z przereklamowanymi miłosnymi historiami, które kończą się szczęśliwie. Ale nie umiem?

Walizka stała tuż przy drzwiach  ale ona wciąż nie była pewna swojej decyzji. Siedziała na fotelu i wpatrywała się w jej wielkie zdjęcie wiszące w antyramie na przeciwległej ścianie. Pamiętała  jak on je zrobił  jak cieszył się  niczym dziecko  że wreszcie jakieś zdjęcie wyszło mu niemalże perfekcyjnie. Bo dla niego perfekcyjna była sama jej osoba.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Walizka stała tuż przy drzwiach, ale ona wciąż nie była pewna swojej decyzji. Siedziała na fotelu i wpatrywała się w jej wielkie zdjęcie wiszące w antyramie na przeciwległej ścianie. Pamiętała, jak on je zrobił, jak cieszył się, niczym dziecko, że wreszcie jakieś zdjęcie wyszło mu niemalże perfekcyjnie. Bo dla niego perfekcyjna była sama jej osoba.

Drżącymi dłońmi wrzucała kolejne ubrania do walizki  a wraz z nimi traciła kolejne skrawki swojego serca. Nie była pewna  czy zdoła pozszywać je kiedyś na nowo  zbyt wiele małych strzępów traciła z każdym ruchem  każdą łzą  ale była przekonana  że robi dobrze  bo robiła to dla niego. Kiedy niechcący w jej rękach znalazła się jedna z jego koszulek  nie mogła się powstrzymać od przyłożenia jej miękkiego materiału do swoich nozdrzy i ust. Tylko tyle jej zostało – wyprany już zapach miłości  smak goryczy. Z łzami w oczach odrzuciła koszulkę w kąt i pakowała dalej swoje rzeczy  musiała się pospieszyć  samochód miał zaraz przyjechać i odwieźć ją do nowego życia. Ale  czy lepszego?

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Drżącymi dłońmi wrzucała kolejne ubrania do walizki, a wraz z nimi traciła kolejne skrawki swojego serca. Nie była pewna, czy zdoła pozszywać je kiedyś na nowo, zbyt wiele małych strzępów traciła z każdym ruchem, każdą łzą, ale była przekonana, że robi dobrze, bo robiła to dla niego. Kiedy niechcący w jej rękach znalazła się jedna z jego koszulek, nie mogła się powstrzymać od przyłożenia jej miękkiego materiału do swoich nozdrzy i ust. Tylko tyle jej zostało – wyprany już zapach miłości, smak goryczy. Z łzami w oczach odrzuciła koszulkę w kąt i pakowała dalej swoje rzeczy; musiała się pospieszyć, samochód miał zaraz przyjechać i odwieźć ją do nowego życia. Ale, czy lepszego?

Czasami sekunda zmienia całe życie. Sekunda zamienia się w minutę  minuta w godzinę  godzina w dobę. I to właśnie ten jeden  jedyny moment jest w stanie wywrócić wszystko do góry nogami  jak gdyby nigdy nic. Jeden moment  który odciska piętno na kolejnych latach. Jeden błąd  który potem może okazać się jednak szczęściem. Wystarczy dostrzec słońce między chmurami  bo ono zawsze tam jest  z reguły ukryte pod grubą warstwą  ale i przez nią się przebije. Trzeba tylko poczekać. Tylko co  jeśli ten moment z przeszłości zakurzył się już w zakamarku serca  zapomniany  oblegany misternie splątaną pajęczyną? Co  jeśli miało się pewność  że tamte chwile nigdy nie wrócą  że śmiało można o nich zapomnieć  bo niemożliwym byłoby  żeby ponownie się z nimi zetknąć? Co  jeśli los napisał całkiem inny scenariusz i ma zamiar zdmuchnąć kurz z tej puszki Pandory  przerwać pajęczynę i wyciągnąć ją ponownie na światło dzienne? A oni nawet nie są przygotowani na spotkanie z tym jednym dniem z przeszłości.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Czasami sekunda zmienia całe życie. Sekunda zamienia się w minutę, minuta w godzinę, godzina w dobę. I to właśnie ten jeden, jedyny moment jest w stanie wywrócić wszystko do góry nogami, jak gdyby nigdy nic. Jeden moment, który odciska piętno na kolejnych latach. Jeden błąd, który potem może okazać się jednak szczęściem. Wystarczy dostrzec słońce między chmurami, bo ono zawsze tam jest, z reguły ukryte pod grubą warstwą, ale i przez nią się przebije. Trzeba tylko poczekać. Tylko co, jeśli ten moment z przeszłości zakurzył się już w zakamarku serca, zapomniany, oblegany misternie splątaną pajęczyną? Co, jeśli miało się pewność, że tamte chwile nigdy nie wrócą, że śmiało można o nich zapomnieć, bo niemożliwym byłoby, żeby ponownie się z nimi zetknąć? Co, jeśli los napisał całkiem inny scenariusz i ma zamiar zdmuchnąć kurz z tej puszki Pandory, przerwać pajęczynę i wyciągnąć ją ponownie na światło dzienne? A oni nawet nie są przygotowani na spotkanie z tym jednym dniem z przeszłości.

Niektórzy ludzie sprawiają  że nasze życie zyskuje na intensywności  kiedy ich spotykamy  zaczynamy oddychać pełną piersią i odrzucić marne egzystowanie na bok. Niektórzy ludzie otwierają nam oczy na wiele spraw  których nie mogliśmy dostrzec wcześniej  uświadamiają jak wiele rzeczy przelewa się przez palce  a my nawet nie próbujemy ich zatrzymać.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Niektórzy ludzie sprawiają, że nasze życie zyskuje na intensywności; kiedy ich spotykamy, zaczynamy oddychać pełną piersią i odrzucić marne egzystowanie na bok. Niektórzy ludzie otwierają nam oczy na wiele spraw, których nie mogliśmy dostrzec wcześniej; uświadamiają jak wiele rzeczy przelewa się przez palce, a my nawet nie próbujemy ich zatrzymać.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć