 |
Kiedyś myślałam
Że znam odpowiedź na wszystko
Ale teraz wiem
Że życie nie zawsze toczy się
Po mojej myśli
To tak, jakbym tkwiła
Gdzieś pośrodku...
|
|
 |
Jak się poznali? Przypadkiem.. Zresztą jak wszyscy.
|
|
 |
`. wciąż za nim tęsknisz, aż każda komórka twojego ciała za nim krzyczy, i myślisz, że prawdopodobnie umrzesz, chociaż twoja nauczycielka biologii twierdzi, że fizjologiczną niemożliwością jest umrzeć z powodu złamanego serca..’
|
|
 |
'(..)Mam być do przesady pruderyjna, kokieteryjnie zalotna, zalotnie figlarna, figlarnie ponętna, ponętnie erotyczna, erotycznie niezaspokojona, a wtedy on zwróci na mnie uwagę. Nie daje mi jednak spokoju zasadnicze pytanie: "dlaczego to ja mam być taka, śmaka i owaka , aż do erotycznie niezaspokojonej? Dlaczego to ja muszę robić z siebie idiotkę, żeby on zobaczył we mnie kobietę? A on? Czy nie może tak po prostu podejść, spojrzeć mi głęboko w oczy i czule wyznać: "od pierwszego spojrzenia zwróciłem na ciebię uwagę"? Widać nie może - westchnęłam z rezygnacją. W recepcie na szczęście we dwoje zadbano o to, żeby kobieta starannie i długo oraz w przemyślany sposób się upokarzała.(..)'
|
|
 |
Płacząc uświadomiłam sobie, że tak na prawdę nie mam do tego płaczu powodu.. Tak po prostu jest smutno..
|
|
 |
- Lubisz mnie, czy nienawidzisz?
-A jaka odpowiedź Cię usatysfakcjonuje?
- Prawdziwa
-Prawda jest taka, że myślisz że Cię
nienawidzę, ale pragniesz abym Cię
Kochał. A Ja, lubię Cię, lecz
wolałbym nienawidzić...
|
|
 |
jak co dzień wyjmuje z szuflady uśmiech, zawieszam dumnie i noszę tak długo, aż zmęczona padam na łóżko.
|
|
 |
I oszukuję siebie co dnia
Że to co jest będzie żyć wiecznie
Wiem, że nie jest tak
I okłamuję siebie co dnia,
Że kochać to żyć niebezpiecznie.
|
|
 |
-I nie zastanawiała Cie ta ich nagła zażyłość?
-Trochę tak. Ale pewnie była jakaś okazja patrzy której się poznali.
|
|
 |
nie mam nawet siły pytać o istotę życia, gdy nie ma Cię już przy mnie..
|
|
 |
ale ja nie wiem czy potrafię tak,
do końca.
|
|
 |
na twarzy czuję tylko włosy przemieszczające się, bezruch oczu czuję, usypiają moje myśli, choć nie jestem w stanie uśpić pragnień i wrzątku wylewanego do mojej głowy przez choćby słowa słyszane co chwilę, lub wciąż tkwiące z siłą czasu, który nie ma zielonego pojęcia o ustępowaniu pierwszeństwa.
|
|
|
|