 |
|
Jeśli czujesz to tak mocno i akceptujesz ból,
Radość, śmiech, złość, rozkosz, łzy
Kto bliżej Ciebie jest niż ja - tylko Ty
|
|
 |
|
Gasimy dzień, podpalamy noc
Tych kilka chwil, które nasze są
Gasimy dzień, podpalamy noc
Sami tworzymy historię tą
|
|
 |
|
Każdego dnia coraz szybciej leci czas,
więc w swoim gronie nie chcę go marnować,
patrząc czy ktoś nie chce mnie wydymać.
|
|
 |
|
Ty weź palec poślij i wsadź sobie w dupę,
jeśli dla przyjaciół jesteś fiutem.
|
|
 |
|
dla tych co chcą przyjąć do papugi,
być największą szują i mieć takich właśnie kumpli,
sprzedawać się nawzajem doszczętnie, ewidentnie,
by jak gówno, zawsze wypływać na powierzchnię
|
|
 |
|
robić swoje w zaufanym gronie,
kału nie dotykać, bo skalane będą dłonie.
|
|
 |
|
Nie trzeba kurew, nie trzeba szuj,
nie trzeba podwórek, które marnuje gnój
Pochłaniasz syf, by zrozumieć, jak masz żyć, nie potrzebujesz ich.
|
|
 |
|
Egzystencja w świecie braków i minusów
produkuje szuje i lizusów.
|
|
 |
|
Chowają głowy w dłonie ci co zmarnowali życie swoje,
by wyglądać na kozaków.
|
|
 |
|
Głupi zrobią wszystko, żeby wszyscy się ich bali,
To nie szacunek - to paraliż.
|
|
 |
|
Nie trzeba być większym, żeby wygrać - wygrywali mali,
Nie trzeba siać strachu, by cię szanowali,
|
|
 |
|
Czuje smak chwili, choć była bardzo krótka
Smak jak ciepła wódka z plastikowego kubka
|
|
|
|