 |
|
Długo to nie znaczy wiecznie, przecież dobrze wiem
A na razie bezskutecznie modlę się o sen
|
|
 |
|
Co mnie nie zabije, dobrze zrobi mi, że Ci uwierzyłam tylko mi wstyd
|
|
 |
|
Mówią - nie daj się, trzeba dzielnie trzymać się
Trzeba zacząć od początku, trzeba zamknąć drzwi
|
|
 |
|
Wierzę że skończą się pechowe dni, nastepny dzień otworzy nowy rozdział mi, wyjdę na ulice pełne rządzy krwi, tam gdzie prawda leży i cierpienie w blokach tkwi. Wierzę, że są inni.
|
|
 |
|
samotność i ciemność jest dla mnie teraz idealna, chciałabym wstrzymać dopływ powietrza albo od razu dopływ krwi do serca albo chociaż nie pamiętać o Tobie i serio... robię co mogę, ale wszystko, dosłownie wszystko przypomina mi jak planowaliśmy wspólną przyszłość -nie wyszło. co czuję? przecież, nie wiem, co czuję, gdybym wiedziała, to nie wrzuciła bym w wódę tych ostatnich paru dwójek, A TAK SIEDZĘ I SIĘ TRUJĘ
|
|
 |
|
jedyne co mnie nie opuszcza to bezsenność
|
|
 |
|
jeśli jest wspaniała, nie będzie łatwa, jeśli jest łatwa, nie będzie wspaniała, jeśli jest tego warta, nie poddasz się, jeśli się poddasz, nie jesteś jej wart
|
|
 |
|
Mówisz coś o lojalności, przyjaźni, szacunku szkoda że mówsz to po fakcie jak wyjebałeś kumpli
|
|
 |
|
Dziewczyno, po co ci to? On cie wcale nie kocha
Woli chłopaków z bloku i wyjśc na jointa
|
|
 |
|
Tracę tożsamość, jak głodna towaru, inna dziewczyna
obok niego sprawia, że dostaję szału. To jak biała gorączka i zaczynam
się gubić. On ma antidotum w oczach, odżywia mój umysł.
|
|
 |
|
Kocham jak patrzy chociaż
nie robi wyznań, to trzyma za rękę jak prawdziwy mężczyzna.
Ja jak mała dziewczynka się poddaje posłusznie, jak zawoła to przyjdę,
jak rozkaże to pójdę.
|
|
 |
|
Mhm... ten joint jest grzeczny.
Mhm... ten joint jest lekki.
Nie wchodź w drogę mi, bo brakuje mi piątej
klepki!
|
|
|
|