 |
|
prawdziwe szczęście gdy wolisz zatrzymać czas niż go cofnąć ;) :**
|
|
 |
|
nie umiem wyrażać tego co czuje w słowach, nie wiem co mam ci powiedzieć, co? że cie kocham?
że wciąż po nocach nie śpię, i że wciąż jest źle? i nie wiem co mam myśleć, tak jak parę lat wcześniej.
|
|
 |
|
nawet najtwardsi mają chwile kiedy potrzebują klęknąć..
|
|
 |
|
co u mnie? jak zwykle coś się sypie, ktoś się czepia, ktoś przychodzi, ktoś odchodzi - ja zostaję...
|
|
 |
|
I jesli kiedykolwiek za mną zatęsknisz, pamiętaj, to Ty odsunąłeś mnie na bok..
|
|
 |
|
nie kłamię mówiąc, że nie mogę żyć bez Ciebie. to nie jest kwestia tego, że mogę ale nie chcę. nie potrafię. nie wyobrażam sobie, podnieść rano powiek i nie zacząć się zastanawiać nad tym czy też już się obudziłeś. nie wyobrażam sobie, nie napisać do Ciebie smsa przypominając o moim uczuciu względem Ciebie, które czasami mnie niszczy bardziej niż najgorsze świństwo ingerujące w nasz organizm. nie umiałabym Cię spotkać na ulicy i nie podbiec po drodze prawie zwracając przepełniające mnie szczęście i nie rzucić Ci się na szyję i powiedzieć jak Cię kocham, mając świadomość że pewnie znienawidziłeś już te 2 słowa przez ich codzienny nadmiar, jak najbardziej znienawidzone przez Ciebie pomidory. nie umiałabym. nie chcę się uczyć. nie chcę zapominać. bo szczęście nie jest nam dane po to, żeby się go wyzbywać w jakiejkolwiek postaci. nawet wspomnień. /abstracion
|
|
 |
|
`To kobieta, muzyka, matka, bogini nadziei
Idea idei, dobrodziei, gospodyni kniei
Za nią mogę skoczyć w ogień beznadziei
Będą się modlili wtedy w świątyni złodziei`
|
|
 |
|
każdy przedmiot
przypomina co miało być przede mną, co we mnie zabiłeś, tylko wzrok jakiś głupi, pusty i wszędzie cie pełno aż idzie się wkurwić
|
|
 |
|
wszystko miało być inne niż zwykle, wszystko miało być zwykłe nie inne, wszystko miało - a jest nam tylko mało.. stoję w drzwiach, patrze, patrz jak patrze twymi źrenicami by było tak jak dawniej, stój, tamte drzwi są ostatnimi, jeśli ty wyjdziesz sny się nie spełniły
|
|
 |
|
Na lekką depresję można brać kąpiel z olejkami, na silną z suszarką...
|
|
 |
|
na następny dzień zwyczajnie wstaniesz, jak gdyby nigdy nic. i będziesz zapominać. równie łatwo jak o chodzeniu czy oddychaniu. i pójdziesz do kuchni. wyciągniesz z szafki filiżankę, z której jeszcze wczoraj pił u Ciebie herbatę. i zrobisz sobie kawę. tą, jego ulubioną od której zaczynaliście każdy z poranków. filiżankę postaw na blacie, na którym jeszcze wczorajszego wieczoru się kochaliście. a później siądź przy stole i krojąc bułkę zastanawiaj się czy noża nie przeznaczyć do innych celów. miłego zapominania.
|
|
|
|