 |
|
powiedziałeś, że odchodzisz a ja nie mogąc z siebie wykrztusić ani słowa, kucnęłam dławiąc się płaczem. powiedziałam, że możesz odejść. przyzwoliłam Ci, doskonale wiedząc że i tak to zrobisz. odejdź, ale tylko wtedy, gdy zabierzesz mnie ze sobą.
|
|
 |
|
jeżeli będę dla Ciebie chwilowo nie ważna to Ty staniesz się dla mnie nieważny wiecznie.
|
|
 |
|
gdybym miała kilka lat mniej to poszłabym bezkarnie w środku nocy położyć się w śniegu, twarzą ku niemu z nadzieją, że gdy będę leżeć tak całą noc to biały puch wymrozi z mojej pustej głowy każdy z chorych zamierzeń względem Ciebie do których straciłam prawa.
|
|
 |
|
zupełnie nie wiemy co chcemy osiągnąć tak uparcie do siebie milcząc.
|
|
 |
|
Liczy się przede wszystkim dążenie do wolności na wszelkich płaszczyznach, dążenie, któremu przeciwstawia się ludzka głupota i brak tolerancji.
|
|
 |
|
Gdybym mogła wybrać między Tobą a innym, nawet pomimo krzywd wybrałabym Ciebie.
|
|
 |
|
Nawet gdyby jego obecność była trucizną. Zostałabym przy nim do momentu, aż umrę.
|
|
 |
|
Teraz milczysz... znów odezwiesz się jak ułoże sobie życie...
|
|
 |
|
okłamał mnie i nagle wszystko we mnie pękło. okłamała mnie osoba, dla której wywaliłam mój świat do góry nogami, złamałam reguły, skrzywdziłam człowieka, żeby go uszczęśliwić. a on, okazał się kolejnym dupkiem, któremu nie wolno ufać. czuje jak mój świat się wali. już nie chce, żeby był w moim życiu. kolejny raz stracił moje zaufanie, na zawsze..
|
|
 |
|
you took the best years of my life i took the best years of your life, felt like love struck me in the night i prayed that love don't strike twice
|
|
 |
|
Mówią raz się żyje, ale nawet jeśli raz to godnie.
|
|
|
|