 |
|
nie wiem dlaczego cie kocham. nie wiem dlaczego wypadło na ciebie. wiem jedno nie umiałabym bez ciebie żyć. jeszcze jakieś pytania.?
|
|
 |
|
boimy się czegoś... czegoś. czego nie ma. prawda.?
|
|
 |
|
to najgorsze co może być... tęsknić za tobą.
|
|
 |
|
bo moje życie bez ciebie... nie zachwyca mnie.
|
|
 |
|
-i może mi powiesz, że kiedy on na nią patrzy to myśli o mnie.? kiedy zaczął się z nią pieprzyć pewnie też.-wycedziła przez zęby.pełna goryczy.wlewała sobie kolejną szklane wódki.ona... przykład mojego szczęśliwego związku gdzieś się ulotnił. nie przerywałam jej. nie wiedziałam co mam odpowiedzieć.-jes...-urwała. czekałam na ciąg dalszy.-ze sobą 5 lat.tyle lat...znam go na wylot.-łkała. ona,tak pewnie trzymające jego dłoń.tak pewnie planująca z nim przyszłość..dziś łkała w moich ramionach szukając pocieszenia. słowa. zaprzeczenia jego zachowania.nie mogłam jej tego dać. nie byłam nim.. przytulałam ją mocno. łkając z nią. w chwili kiedy tuliłam ją w ramionach, myśli krążyły w okół niego...sens mojego życia.czy sens mojego..czy on byłby w stanie zachować się jak ten skurwiel..pytałam samą siebie...moja głowa huczała. wstałam z kanapy przykrywając ją kocem..nie zauważyłam kiedy usnęła. opróżniłam swoją szklankę zastanawiając się nad odpowiedzią...której nie mogłam znać...
|
|
 |
|
Bez obrazy, ale tak jakby uosabiasz wszystko, czym gardzę na świecie.
|
|
 |
|
Za każdym razem. Za każdym, kur.wa, razem. „Kup dwie uncje zioła, Sidney” – „Tak, sir!”, „Schowaj torebkę piksów w dupie, Sidney” – „Już się robi!”, „Pomóż mi uratować jakąś przypadkową laskę” – „Och, z chęcią”. Czego się nauczyliśmy, Sidney? Twoi przyjaciele są dupkami." - Sid
|
|
 |
|
Cassie: I love you forever Sid
Sid: You will?
Cassie: Yes, that's the problem.
|
|
 |
|
Cassie: Pamiętasz jak jechałaś ze mną ambulansem, po tym jak próbowałam sie zabić?
Jal: Oczywiscie.
Cassie: Tak właśnie wygląda miłość.
|
|
 |
|
Cook: Gdybyśmy spotkali się po raz pierwszy, zrobiłbym wszystko tak samo. Ru.chanie, spier.dalanie, wszystko. Zrobiłbym to jeszcze raz.
Effy: Co to niby ma znaczyć?
Cook: To, że wciąż cię kocham.
|
|
 |
|
Jal: Co ty ze sobą wyprawiasz, Cassie?
Cass: Rzucam się na wiatr.
Jal: A możesz nie wrzucać też Chris'a?
Cass: Och, wow. Ale... pier.dol się.
|
|
|
|