 |
|
Wspólni znajomi, każdy pyta co u Ciebie?
A ja nie wiem!
|
|
 |
|
Na chuj mi kurwa Twoje kwiaty.
Na chuj mi kurwa Twoje łzy.
Na chuj mi kurwa te dramaty.
Na chuj mi kurwa jesteś Ty.
|
|
 |
|
Na chuj udajesz znów orgazmy.
Ja czule pytam Cię: na chuj?
|
|
 |
|
napisz do niej rano niech wie że myślałeś o niej w nocy.
|
|
 |
|
Frajerskie zagrywki wciąż idą z Tobą w parze,
Nie marnuj czasu, rozejrzyj się za cmentarzem,
Pierdole ciebie i te twoje szantaże,
|
|
 |
|
Dzisiaj w jednym szeregu z tymi których szanuje
Robię swoje i wbijam lachę w to co tam knujesz
|
|
 |
|
Dobrze wiem, że ci pewnie nawet nie jest z tym głupio,
nie porównuj sie zdziro do tych dobrych chłopaków.
Ty w najlepszym przypadku, skończysz gdzieś na zmywaku.
|
|
 |
|
Jesteś zerem i tyle, stawiam na tobie krzyżyk,
do gorszego poziomu już się nie można znizyć.
|
|
 |
|
Ciagle ciebie przeklinam, kurwa tu nie ma przebacz,
a mówiłeś że smiało mam na tobie polegać.
|
|
 |
|
Zamykam oczy i chce tylko zapomnieć,
To co nas łączyło zakończyłam bezpowrotnie.
|
|
 |
|
Dla mnie ty jesteś kurwina do kanarka Ci daleko wziąłeś palec chciałeś rękę,
Syndrom chuja pazernego, przegranego już na starcie, skazanego na wymarcie,
Łatwiej wytykać cudze wady, niż się przyjrzeć swojej prawdzie,
|
|
 |
|
Człowiek daje Ci serce, ty je niszczysz jak kurwisko,
Gdybyś spojrzał w swoje oczy szybko dostrzegłbyś pustaka,
|
|
|
|