 |
|
Kolejny blant, kolejna butelka. Wszystko to by życie stało się piękniejsze
|
|
 |
|
kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu, ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też 'jesteś w moim życiu zbędny'- bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój.
|
|
 |
|
To, że jesteś singlem nie oznacza że jesteś słaby .. Oznacza to, że jesteś wystarczająco silny by czekać na odpowiednią osobę.
|
|
 |
|
To takie przykre nie móc żyć bez kogoś, kto może żyć bez nas. Potrzebować kogoś, kto nie potrzebuje nas ..
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie, co o mnie myślicie, czy mnie lubicie, czy nienawidzicie, jestem taka jaka wobec siebie być powinnam…
|
|
 |
|
I spójrz mi prosto w oczy. I mnie przytul i powiedz mi, że warto żyć . Powtarzaj to w kółko. Powtarzaj aż uwierzę, że warto ..
|
|
 |
|
Chcemy być obecni w życiu innych ludzi, w ich rozmowach, myślach, marzeniach, planach. Chcemy czuć się potrzebni i zauważani. A może po prostu boimy się, że nikt nie zauważy naszej nieobecności.
|
|
 |
|
Blada twarz w oknie. Rozciągnięta koszulka. Szerokie spodenki. Rozmazany makijaż. Rany na rękach. Łzy w oczach i brak tej głupiej chęci do życia.
|
|
 |
|
Nie jestem damą . Lubię nosić rurki , kolorowe trampki , podkoszulkę ze śmiesznym nadrukiem , mieć pomalowane paznokcie na kolorowo i słuchawki w uszach , z których napierdziela rock. Więc nie mów mi dziwko , że jestem pustą dziunią , bo jak ci przypierdolę to odlecisz na swoim jednorożcu do krainy smerfów .
|
|
 |
|
Bo miłości nie da się przewidzieć.. bo miłość wszystko zmienia.. bo miłość jest uczuciem jedynym w swoim rodzaju...
|
|
 |
|
Pocieszała wszystkich naokoło, nie wierząc we własne słowa, ale dzięki temu ratowała innych. Natomiast sama... sama nie potrafiła sobie pomóc. A przez jej maskę nikt nie potrafił dostrzec tego smutku, który w końcu ją zabił
|
|
 |
|
Siedziała wieczorami na zimnym parapecie, ze słuchawkami w uszach i łzami w oczach. Ciągle powtarzała sobie, że będzie dobrze , nigdy nie było.
|
|
|
|