 |
|
Pamiętam jak chodziliśmy razem po torach, tylko, że wtedy byliśmy pijani, a wódka zamrażała nam przełyk, jedynie usta od pocałunków mieliśmy wiecznie gorące. Palę papierosa i boli mnie już od tego głowa, chyba mi niedobrze i jest mi zimno, w środku zimno. Dużo rzeczy nie zdążyłem Ci powiedzieć, a teraz liczy się dla mnie tylko te kilka wypalonych papierosów po sam ustnik i kilka kieliszków postawionych obok siebie na zimnej podłodze. Siedzę oparty o białą ścianę z kurczowo zgiętymi kolanami opierając o nie brodę, subtelnie się kołysząc. Chłonę z otoczenia Twoje zardzewiałe słowa i tytoń, jesteś skrawkiem tlenu na moje płuca. Pamiętam jeszcze smak piwa w ósmej dzielnicy, jakbyśmy je dopiero pili, pamiętam Twój kolor oczu, chociaż z reguły zawsze zwracałem uwagę na Twoją duszę. Leżę bezsensownie z wolnymi rękami, sam, już bez Ciebie. Kiedyś nawet jak niebo spadało nam na głowy, to zawsze w tym samym momencie. Potrzebuję Twoich obojczyków i rozmowy przy tanim winie w rytmach Riedel´a.
|
|
 |
|
możesz zamknąć swoje oczy na rzeczy których nie chcesz widzieć , ale nie możesz zamknąć serca na rzeczy których nie chcesz czuć .
|
|
 |
|
krzyknęła żeby ją zostawił , po cichu myśląc aby trzymał jeszcze mocniej . | choohe .
|
|
 |
|
Miłość trzeba budować, odkryć ją to za mało.
|
|
 |
|
kiedyś dotrze do Ciebie, że pozbawiłeś się czegoś naprawdę pięknego. że zabiłeś coś, co mogło nazywać się Naszym wspólnym życiem. oszukałeś tą miłość, by móc się przez chwilę zabawić. ale nadejdzie w końcu ten dzień, gdy przeglądając listę kontaktów w telefonie, gdzieś pomiędzy panną 24, a panną 26 przeczytasz Moje imię. wspomnisz kim dla Ciebie byłam i jak wiele zrobiłam. przypomnisz sobie, że kochałam, a Ty bezpodstawnie zburzyłeś to uczucie. będziesz żałował i zapijał wspomnienia. ale to Ci nie pomoże. w końcu przeszłość kiedyś każdego dopada. [ yezoo ]
|
|
 |
|
-masz.-syknęłam rzucając Mu na stolik biały proszek.spojrzał się na Mnie,jak na zbawiciela,a zarazem zdziwił się,dlaczego to robię.-nie musisz dziękować.-dodałam siadając na fotelu naprzeciwko Niego.pospiesznie rozsypał wszystko układając w nierówne kreski.już zabrał się do wciągnięcia tego świństwa,gdy po pokoju rozbrzmiał się Mój sarkastyczny śmiech.-wiedziałam.cholera,wiedziałam!-krzyknęłam.-gdy Ja potrzebowałam byś był obok,byś wysłuchał,pomógł,albo wspólnie pomilczał,nigdy nie miałeś czasu.odmawiałeś Mi,albo zlewałeś każdy Mój telefon.-krzyczałam,czując jak po policzkach powoli spływają łzy.-teraz,dostając to gówno cieszysz się,jak idiota,któremu udało się obrabować bank bez żadnego przypału.masz to, co chciałeś.chyba oboje wiemy, co bardziej kochasz.-przerwałam próbując złapać oddech.-ale kochanie..-zaczął.-Twoje kochanie jest tam.-rzuciłam wskazując na proszek i w nadziei,że jeszcze zmieni zdanie,powoli opuszczałam Jego pokój. na marne. już Mu nie zależało. [ yezoo ]
|
|
 |
|
cz2\Zadzwonił do niej . Odebrała . On pytała się czy sobie żartuje z niego ?.A ona zaczęła głośniej płakać i wykrzyczała mu przez słuchawkę Kur*a czy słyszysz żebym żartowała ?. Nagle on odpowiedział no nie mów co się stało ? i gdzie jesteś pomogę Ci !. Nie wiem gdzie jestem chciała bym się dowiedzieć płakała trochę jeszcze . On na to jej odpowiedział uspokój się widzisz jakiegoś przechodzącą osobę ?. Tak to spokojnie podejdz do niej i spytaj jaka to miejscowość . Ja czekam nie rozłaczam się . Zrobiła tak jak jej powiedziała . Podbiegła zapłkana do starszej pani Powiedziała Dobry wieczór Pani .Starsza kobieta odpowiedziała jej . Może mi pani powiedzieć jaka to miejsowość . Starsza kobieta odpowiedziała Kraków . Dziewczyna podziękowała i wykrzyczała
przez słuchawkę . Tak wiem gdzie jestem !!. Chłopak spytał to gdzie .W Krakowie na ulicy Wodnej . Okej to czekaj tam przyjadę po Ciebie . Stała w miejscu nie ruszyła się z niego .
|
|
 |
|
cz1\Słonecznego dnia wyszła na spacer , spacerowała samotnie i myśląc miała trochę problemów . Miała niby przyjaciół ale tak na prawdę w tych najgorszych dla niej chwilach ,odwrócili się od niej nie mieli czasu. Suchając muzyki i idąc przed siebie . Nie zwróciła uwagi na to że już zrobiło się ciemno i pózno . Zostawiła myśli na potem . Teraz zastanwaiała się gdzie jest wcześniej tego miejsca nie było . Doszła do jakiegoś miasta położonego z 200km od jej domu , od jej przyjaciół znajomych .Z telefonem w ręce . I chusteczkami w drugiej . Jak niegdy nie wiedziała co zrobic przestraszyła się i zadawała sobie pytanie i jak ja wrócę do domu ;( nie mam pięniedzy nie mam niczego . Postanowiła na pisać do Przyjaciółki żeby jej jakoś pomogła bo nie ma siły . Ale była tak zapłakana że nawet nie widziała dobrze , do kogo wysyła wiadomość .Wysłała ją do swojego byłego . W treści błagam pomóż nie wiem gdzie jestem ;(:( .
|
|
 |
|
Wieczorami , nie ma co robić więc jest czas na myślenie . Na wspomnienia , Na głupie pomysły .
|
|
 |
|
życie rozpierdoliło nas szybciej niż myśleliśmy.
|
|
 |
|
spojrzał na Mnie i delikatnie chwycił za rękę. przymknął na chwilę powieki oznajmiając, że przewija sobie w głowie wspomnienia. zupełnie jak na jakiejś kasecie, czy płycie. cofa i przyspiesza. widzi Nas szczęśliwych i rozdrażnionych. stęsknionych, a czasem smutnych. po chwili mruknął pod nosem, że kocha Mnie, ale czasem nienawidzi. że pragnie, a mimo to ma dość. że chciałby być, ale musi odejść. że nie może zostać, bo czeka na Niego lepsza przyszłość. [ yezoo ]
|
|
|
|