 |
|
im piękniejsza była miłość, tym dłuższe będzie cierpienie, kiedy ta miłość się skończy.
|
|
 |
|
Jak jest? Dość zwyczajnie, tak jak wcześniej, tak jakby nigdy nie pojawił się w moim życiu. Czy tęsknie? Nie wiem. Wiem, że gdy Go straciłam, moje serce wyło z bólu zadanego ciosu, a wszystkie myśli krążyły wokół jednego ' co się stało'. Dziś jest normalnie, tylko na sercu wyryta kolejna blizna miłości, tylko oczy pozbawione są blasku, tylko uśmiech schował się przed światem, tylko myśli stanęły na jednym " musisz zapomnieć".
|
|
 |
|
Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Rozumiesz mnie? NIGDY. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia, każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak, to właśnie jest miłość...
|
|
 |
|
Nadal pijam herbatę z łyżeczką, choć zawsze bardzo Cię to bawiło, nadal rzucam fochy,gdy ktoś dotknie moje włosy, pomimo tego, że uwielbiałeś się tym ze mną droczyć, wciąż zmywam naczynia po obiedzie u kogoś, choć ciągle w uszach mam dźwięk twoich słów "dziobak". Cały czas żyję tak jak wcześniej, tylko teraz bez Ciebie. Czas pomógł, bardzo. Dziś już nie wspominam wspólnych chwil ze łzami w oczach, lecz z niewytłumaczalnym spokojem na twarzy. Dzięki Tobie dostałam lekcję, zapamiętam na przyszłość.
|
|
 |
|
Nie, nie myśl, że mam do Ciebie żal. Do wszystkiego co się stało miałeś prawo. Pełne prawo. Miałeś też prawo do mnie. Miałeś prawo wyboru. Wybrałeś samotność. A może i nie. Wybrałeś życie beze mnie. Wybacz mi, proszę, wybacz, że nie potrafiłam funkcjonować w Twoim życiu jako ktoś bezbarwny. Chciałam być z Tobą, przy Tobie, dla Ciebie. Co mi po tym, że mogłam Cię mieć, mieć jak każdego. Jako kolegę, jako znajomego, jako kogoś, kto pytałby co u mnie, mimo tego, że doskonale by wiedział, co się dzieje. Ty też długo nie potrafiłbyś tak udawać. Może to lepiej. Lepiej, że tak się stało. To już kolejny dzień bez Ciebie. Kolejny pusty dzień bez Ciebie. Kolejny dzień, kiedy toczę walkę z myślami i dobrze wiem, że przegrywam. Powiedz mi, dlaczego nie mogłam być kimś, kogo chciałeś kochać? Dlaczego nie mogłam być kimś, kto mógłby kochać Ciebie? Kochać, kochać tak oficjalnie. Żeby wiedział o tym cały świat.
|
|
 |
|
Ohh, gdybyś Ty miała tyle rozumu co tapety na mordzie.. [ stupindova ]
|
|
 |
|
pierdolone serce wypełnione bezsensowną miłością nie mającą cienia szansy na przetrwanie..
|
|
 |
|
Co mi się w Nim spodobało? Ten Jego charakter, którym natychmiast mnie przyciągnął do Niego. Ta chęć ciągłej rozmowy i wspólny język, który udało mi się złapać z Nim podczas wymiany pierwszych wiadomości. Spodobało mi się Nim to, że ma bardzo podobne poglądy na życie, ludzi i świat, jak ja. Spodobał mi się Jego realistyczny sposób podchodzenia do wszystkiego, ten dystans, który zachowuje do wielu spraw. To, że chce i próbuje walczyć o swoją przyszłość, że wie co w życiu jest ważne, jakie są cele i wartości, które powinien zdobyć. Spodobało mi się w Nim to, że jest cholernie odpowiedzialny, że potrafi dla jednej osoby naprawdę wiele poświęcić. Spodobało mi się również w Nim to, że nie odrzuca szybko ludzi od siebie zanim ich nie pozna. Spodobało mi się w Nim po prostu wszystko. Cała Jego osobowość, charakter, sposób bycia i życia. Spodobał mi się cały On... / fucking_artist
|
|
 |
|
''na zawsze'' - to krócej niż Ci się wydaje.
|
|
 |
|
(..) Przykro mi, ale ja nie dam Ci kolejny raz satysfakcji z mojego bólu. Nie chcę i nie będę po Tobie płakać. To już minęło. Tak, jak minął czas tęsknoty i rozpaczy za Tobą. Ty już jesteś tylko wspomnieniem, częścią przeszłości, której nienawidzę, i którą się brzydzę. / fucking_artist
|
|
 |
|
Nie pozwól mi odejść i umrzeć. Zrozum, że to będzie jeden z podstawowych błędów, jaki wykonasz. Nie poznasz mnie do końca, a jedynie odtrącisz od siebie i poczujesz, że mogłeś wiele. Zrozumiesz, że miałeś coś przy sobie, a raczej kogoś kto dawał Ci wiele szczęścia i miłości. Będziesz cholernie tego żałował. Zaczniesz szukać ścieżki, która pozwoli Ci powrócić do mojego życia, ale nie znajdziesz jej. Wszystkie drzwi i bramy do mojego serca i duszy zostaną dla Ciebie zablokowane. Poczujesz co straciłeś, a żal w Twoim ciele będzie wypełniał Cię od dołu po samą górę. Zaczniesz dostrzegać swoje błędy, ale nie będziesz się na nich uczył. Odczujesz co straciłeś i poczujesz smak porażki. Dostaniesz wtedy jeszcze większego kopa w tyłek i zaznasz tego uczucia, którym jest odrzucenia. Uświadomisz sobie wtedy co ja czułam, gdy Ty ode mnie odszedłeś porzucając mnie w momencie, gdy najbardziej Cię potrzebowałam.
|
|
|
|