 |
- Tyy, Skarbie. dzisiaj czwartek, tak ? - sobota. - kurwa, nie piję więcej. || kissmyshoes
|
|
 |
robiłam kolacje, przy okazji plotkując z siostrą. nagle do kuchni weszła mama, która właśnie wróciła z zebrania. usiadła na krześle i wudusiła z siebie : ' dajcie mi wody'. patrzyła na mnie z przerażeniem. ' no, ale mamo. przecież oceny są ok' - próbowałam się bronić, nie wiedząc o co tak na prawdę chodzi. po wypiciu wody, kilku oddechach i wyjściu z szoku mama powiedziała:' ja bym zrozumiała wszystko,na prawdę. jedynki, naganny, wszystko. ale powiedz mi jedno - jak można do księdza powiedzieć:"obiągnij mi lache Ty łysy chuju"'. siostra wypluła herbatę, nie mogąc przestać się śmiać. na mojej twarzy pojawił się uśmiech, który próbowałam zamaskować. patrzyłam na mamę oczami kota ze shreka. ' no to ten, ja pójdę pranie wstawić' - rzuciłam szybko, wychodząc z kuchni. mama jeszcze przez kilka dni dziwnie na mnie patrzyła, i codziennie przypomniała: ' dziecko, ale Ty do cholery nie masz lachy', po czym obie wpadałyśmy w spazmatyczny śmiech. || kissmyshoes
|
|
 |
siedziałam w pokoju zajęta czytaniem książki. nagle do domu wpadł ojciec. ich krzyki i kłótnia uniemożliwiły mi dalsze czytanie. w tym samym czasie wyszłyśmy z siostrą z pokoi by zobaczyć co się dzieje. ojciec wydzierał się, pakując swoje rzeczy do walizki, a mama płakała. siostra była przerażona. wpatrywałam się w Jego mordę z obrzydzeniem. 'co się kurwa gapisz?'-wyskoczył nagle z ryjem do mnie, podchodząc tak jakgdyby chciał mnie uderzyć. nie ruszyłam się ani kroku do tyłu - wiedziałam, że jeśli tylko by mnie tknął, Damian by Go zabił, wystraczyłoby jedno moje słowo. zaśmiałam mu się w ryj po czym dodałam: ' w końcu. siedemnaście lat czekałam na to byś wkońcu wyjebał z mojego życia'. popatrzył na mnie z nienawiścią, po czym wrócił do pakowania rzeczy. ja udałam się do pokoju, by dalej czytać książkę - i choć wiem, że siostra i mama przeżywają to inaczej, ja mam wyjebane - w końcu usunął się z mojego życia. z resztą, i tak nigdy nie był dla mnie ojcem. || kissmyshoes
|
|
 |
Zagubiłam się , zagubiłam się w tym życiu. Gdzieś pomiędzy białym proszkiem a kolejnym głębszym czystej straciłam sens , zapomniałam jak to wszystko powinno wyglądać. Nie dałam rady. Dziś już nie da się tego naprawić , dziś już jest za późno .. Wybacz / nacpanaaa
|
|
 |
Pytasz czy żałuję ? Żałować można zjedzenia czekolady w drugim tygodniu diety. A ja ? Ja kurwa nie mogę tego przeboleć . / nacpanaaa
|
|
 |
Serce biło mi w nienaturalnie szybkim tempie, ręce lekko się trzęsły a resztki proszku uwierały w nosie , jednak mimo wszystko było mi dobrze , oparta o bok kanapy odchylając głowę w tył miałam swój własny świat , do którego nie miał dostępu nikt z zewnątrz . Wtedy to wydawało się takie proste ... / nacpanaaa
|
|
 |
Tej nocy nie mogła zasnąć , i to nie dla tego że zbyt dużo myślała , płakała czy cierpiała , ona po prostu była konkretnie naspidowana ,i to by było na tyle jeśli chodzi o romantyzm w tym temacie . / nacpanaaa
|
|
 |
ta cisza była zbyt głośna , rozumiesz ? / nacpanaaa
|
|
 |
Zagubiłam się , zagubiłam się w tym życiu. Gdzieś pomiędzy białym proszkiem a kolejnym głębszym czystej straciłam sens , zapomniałam jak to wszystko powinno wyglądać. Nie dałam rady. Dziś już nie da się tego naprawić , dziś już jest za późno .. Wybacz / nacpanaaa
|
|
 |
Pytasz czy żałuję ? Żałować można zjedzenia czekolady w drugim tygodniu diety. A ja ? Ja kurwa nie mogę tego przeboleć . / nacpanaaa
|
|
|
|