 |
|
to prawda że się zmieniłam kochanie. proszę, spójrz w swoje wnętrze. może czegoś nie zauważyłeś? /arbuzowaszminka
|
|
 |
|
To jest to zapomnienie? Zabijanie w sobie części osoby, która jest cały światem dla nas ? / i.need.you
|
|
 |
|
jestem zbyt młoda żeby zrozumieć życie, przepraszam. /arbuzowaszminka
|
|
 |
|
nie poznaję tego chłopaka z którym chciałam spędzić całe życie. gdzie on jest? /arbuzowaszminka
|
|
 |
|
czemu Cię nie ma? akurat teraz, kiedy jest najgorzej. przypominam sobie jak było nam dobrze. gdyby było po staremu, właśnie teraz, przytuliłbyś mnie mocno i powiedział jak bardzo mnie kochasz, że już niczym nie muszę się martwić i że zawsze ze mną będziesz. /arbuzowaszminka
|
|
 |
|
Spójrz w jej ciemne oczy, dotknij snieżnobiałych i zimnych dłoni, obejmij te kruche ramiona. Czujesz? Czujesz tą iskierkę dawnej miłości?
|
|
 |
|
chejka wracam chyba. coś się reklam namnożyło...
|
|
 |
|
Masuje mnie po kręgosłupie, a nagłe dreszcze rozchodzą się po każdej części ciała. To niebezpieczne. Oboje to odczuwamy. Delikatnie całuje mnie za uchem, mogę bliżej poczuć Jego zapach. Gęsia skórka pokrywa moje ciało, a on masuje je lekko, z uśmiechem. Wchodzimy w strefę największego zagrożenia, już tylko cienka linia dzieli nas od miłości.
|
|
 |
|
Do niedawna każdy poranek był katorgą wiążącą się ze stawieniem czoła kolejnemu dniu, który jak cudowny by nie był - miał dotrzeć do wieczoru identyfikującego się z sunącymi po policzkach łzami. Do niedawna, bo teraz przekręcając się na drugi bok, wpadam na Niego. Oddycham z ulgą, kiedy okazuje się, że nie obudziłam Go. Nie chcę, żeby już wstawał. Obserwuję przez chwilę Jego wargi, garbaty nos, który tak uwielbiam, włosy, które sterczą gdzieniegdzie po spaniu, klatkę piersiową unoszącą się przy każdym oddechu. Zaczyna się uśmiechać, a ja przed chwilę myślę, że śni Mu się coś miłego, lecz wówczas mruczy półgłosem "czuję, że na mnie patrzysz", rozchyla powieki ukazując wzrok, który uwielbiam i nachylając się w moją stronę całuje mnie jakby z gwarancją, że ten dzień zakończy się równie pięknie jak się rozpoczyna.
|
|
 |
|
Mam takiego kaca, że zaraz eksploduje mi głowa, albo żołądek albo nerki albo wszystko na raz i umieram i właśnie spędziłam z nim noc, a przecież dlaczego, skoro Ty jesteś, skoro wróciłeś, a miłość nie umiera, no kurwa, nie rozumiem tego, wypaliliśmy się, ale jak widać nie wypaliliśmy, miłość, jezu, jakie to dziwne i niesamowite i wszystko i cholera, to chyba nie przechodzi, to chyba naprawdę nigdy, nigdy nie przechodzi.
|
|
 |
|
często mówię sama do siebie . lubię rozmawiać z inteligentnymi osobami .
|
|
|
|