 |
|
Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat ja wysiadam...
|
|
 |
|
Bo trójkaty są nie w modzie...
|
|
 |
|
zobacz- przed oczami masz dziewczynę, którą kiedyś kochałeś. jest zapłakana, tusz spływa jej po policzkach, a na głowie nieład- przecież była kiedyś szczęśliwa. czujesz jak jej serce rozrywa się na kawałki, czujesz jej ból- to dobrze. słyszysz jak jej dusza krzyczy, słyszysz każdą jej myśl. boisz się o nią. widzisz jak biegnie, choć nie wiesz dokąd. biegniesz za nią. ona dobiega do mostu. widzisz jak stoi na poręczy, a ty sterczysz jak głupiec, zamiast ją powstrzymać. zamykasz oczy, otwierasz.. i widzisz jak znika we mgle nad rzeką. ona umarła, a ty powoli znikasz. nie czujesz nic- dobrze ci tak.
|
|
 |
|
uwielbiam patrzeć na ciebie, jak patrzysz na moje cierpienie.
|
|
 |
|
Działałeś tak szybko, gdy gęsia skórka ledwo opętała moje ciało, już kierowałeś ramiona w moją stronę.
|
|
 |
|
`Rotten Bark - uwielbiam chłopaków < 3
|
|
 |
|
Wraz z przyjaciółką ruszyła w kierunku klasy.Mimo uśmiechu na twarzy czuła dziwny niepokój wewnątrz swojego ciała z całego serca starając się go powstrzymać.Śmiała się wspominając weekendowe przeżycia lecz tak naprawdę myślami była zupełnie gdzie indziej.Nagle z jej uśmeichnietej twarzy przerodził się grymas bólu,żalu i cierpienia.Przystanęła patrząc na twarz człowieka,który kiedys był całym jej światem lecz dziś jest juz tylko nierealnym wspomnieniem,który po 2mcach nieobecności znów pojawił się w szkole-co jest?-usłyszała głos przyjaciółki,której wzrok powędrował tam gdzie jej-dosć!-krzyknęła biorąc za rekaw ciągnęła ją w stronę wyjścia-Przeciez wiesz,że to koniec.Przeciez wiesz,ze od 2 lat ma inną?Przeciez wiesz,że Cię nie kocha?Nie jest Ciebie wart,wiesz?!-usłyszała ledwo powstrzymując łzy.Uśmiechnęła się sztucznie mówiąc-Wiem,ale moje serce nie jest w stanie tego zrozumieć-Odwróciła się rzucając błagalne spojrzenie na chłopaka,który już nigdy nie będzie jej.. || pozorna
|
|
 |
|
Maćku Zakościelny nie dzwoń do mnie więcej sory wychodze za Brada Pita.
|
|
 |
|
lubie sie schowac na jakis czas, pobyć sama wejsc na drzewo i patrzec w niebo tak zwyczajnie tylko ze tutaj tez wiem kolejny raz nie mam szans byc kim chce...
|
|
 |
|
Gdyby nie było jutra, pewnie zadzwoniłabym do Ciebie i powiedziała że z.a.j.e.b.i.ś.c.i.e mi zależy
|
|
|
|