 |
|
Jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz "dobranoc" i nie mogę przez to usnąć
i może trochę pusto i znowu jest to rano..
i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają.
|
|
 |
|
- Kochanie? - Tak? - Dobrze mi z Tobą.
|
|
 |
|
Najgorszy jest wieczór, wtedy sobie nie radze.
|
|
 |
|
lubię kryć swój wyraz twarzy za dymem L&M-ów wtedy nikt podchodzi i nie pyta co jest , tylko wie że ktoś mnie znów wkurwił./namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
dziś potrzebne są tylko ciepłe i szerokie ramiona, które zdołałyby przytulić na tyle mocno, by zgnieść wszystkie problemy, niemoralne nadzieje i marzenia.
|
|
 |
|
"Nienawidzę słów "inni mają gorzej", bo każdy choć raz w życiu przeżywał swój własny koniec świata."
|
|
 |
|
W prawdziwej przyjaźni nie chodzi o to, żeby być nierozłącznym, tylko o to, żeby rozłąka nic nie zmieniała.
|
|
 |
|
Oszukasz mnie, ale nie oszukasz zasad, nie przepraszaj, zdrajcom się nie wybacza.
|
|
 |
|
Kłócę się ze sobą o znaczenie słów.
|
|
 |
|
Nie wiesz, jak się czuję pisząc to, czytajać stare rozmowy, wspominając 15 sierpnia, gdy budowaliśmy wieże z frugo i bobovitki, gdy mówiłeś, że mam uroczy śmiech, gdy ja mówiłam, że mam pięć lat, a ty się śmiałeś, gdy Cię przytuliłam,a ty nie pozwoliłeś mi puszczać, gdy pomyliśmy drogi do domu znajomego, gdy mówiliście mi, że wyglądam jak Miley, jak Chikorita, jak opierałam się o Twoje ramie... Chciałabym to powtórzyć, chciałabym Cię spotkać, chciałabym usłyszeć twój głos krzyczący moje nazwisko, chciałabym zobaczyć wiadomość na gg, że chcesz się spotkać, że przyjedziesz jak najszybciej tylko dlatego, że mam zły humor. Chciałabym żeby było jak dawniej. Spieprzyliśmy oboje. Ja, bo tego nie doceniałam, Ty, nagle się zmieniłeś, przestałeś rozmawiać jak kiedyś. Nie naprawimy tego. Tak już zostanie...
|
|
 |
|
Może i mówię, że mam go w dupie. Że pierdole jego i tę jego nic nie wartą miłość. Może i oglądam się już za innymi chłopakami. Może nawet podoba mi się jego kolega. Ale pośród tego wszystkiego wciąż widzę jego. Chociaż wiedz, że tego nie chce. Chociaż teoretycznie zakończyłam już ten rozdział w moim życiu. Może i powiesz, że jestem żałosna, ale w głębi serca nadal coś do niego czuje. Nie potrafię ot, tak zapomnieć o tym, co było. Mimo, że mnie krzywdził. Że płakałam i cierpiałam. To za bardzo utkwiło w moim sercu. A ja nadal mam żal do siebie, że to się akurat tak musiało skończyć.
|
|
 |
|
Najbardziej bolą Twoje obietnice, które dały mi nadzieję najpiękniejszych chwil ...
|
|
|
|