 |
|
przychodzi taki moment kiedy muszę zdjąć z nosa okulary, które splotłam z własnych marzeń. przychodzi czas kiedy muszę spojrzeć w przyszłość bez żadnych różowych promyków nadziei na lepsze jutro, na jutro w jego ramionach, na jutro, które mogłabym nazwać tylko naszym. odłożyłam te okulary tuż obok swojej prawej stopy, na chłodnej posadce - wystarczy krok, a nadepniesz na delikatne, kruche jak moje serce szkiełka, gdzie umieściłam wszystkie marzenia, fantazje, najlepsze sny. jestem krucha jak herbatnik, beznadziejna jak.. jak nikt inny. /happylove
|
|
 |
|
dziś jest poniedziałek. ustalmy, że w poniedziałki za sobą tęsknimy. we wtorki ustalmy, że się ze sobą droczymy. w środy.. w środy się kochajmy. w czwartek się kochajmy. w piątek się też kochajmy. a w weekend, w weekend się kochajmy tak jakby świat miał się zaraz skończyć - bezgranicznie. /happylove
|
|
 |
|
1.Każdego dnia czuję się jak pudełko. Jestem nim i skrywam tylko pustkę. Wypełnia mnie ogromny ból przeszywający nawet najmniejszy zakamarek i kąt. Zadaję ludziom pytania, na które samej brak mi odpowiedzi. Szukam w przestrzeni czegoś co nie istnieje. Świat jest dla mnie jedynie czterema stronami, w których nie ma znaczenia czy byłam, jestem, będę. Zapewniam samą siebie, że dawanie rady jest całkowicie proste, tylko po to, by kompletnie nie stoczyć się na dno i poddać gdzieś przy mecie. Zauważając jakże mały szczegół mojej postaci, próbuję jakoś dostosować go do danej sytuacji, czy oblicza innych osób. Łzy? To dla mnie natura. Przetwarzają moje zmysły i mówią jak się czuję. Zawsze wyrażają jedno BRAK DOBRA. Sterują mną niedoszłe postacie, które pojawiły się lub pojawiać się będą momentami w latach, których powiem, że jestem.
|
|
 |
|
2.Gdybym miała mówić o marzeniach, określiłabym je jednym słowem. Nierealność... Cieszy mnie jedynie fakt iż chwile, które przeżywam może nie często, ale dokładnie, pozwalają mi na dalszy bieg i bycie na tym świecie. Wielu pyta czego pragnę. Odpowiedź jest łatwa i prosta. Chcę odrobiny miłości... Przepraszam, nie tyle, że chcę, lecz o nią proszę. Z każdym dniem, a nawet minutą brakuje mi jej coraz bardziej i bardziej. Nie znoszę działania innych drogowskazów mam tu na myśli przeszkody stojące na ścieżce, którą podążam tylko dlatego, iż darowanie mi całkowicie nieznanych regionów i malowniczych scen, nie stworzy dla mnie czegoś głębszego. Chciałabym zmienić nie tyle, że ludzi, ale świat, choć odrobinę. Nie jestem w stanie rozpoznać kiedy sama robię źle, bo przewyższa mną zatruty tlen, którego jest aż nadmiar. Gdybym miała stanąć naprzeciwko diabłu, wyobrażam sobie piękną kobietę w czerwonej sukni. Może wydaje się to dziwne, ale po części nią jestem.
|
|
 |
|
3. W zamkniętej dziewczynce błagającej o litość, kryje się potwór niszczący wszystko, co stanie na drodze. Nieprawdziwe może również okazać się rozmyślanie o przeszłości. Może wcale nią nie funkcjonuję. Stereotypy czasami mylą... Mogłabym dobrać jeszcze setki argumentów stawiających mnie pod ścianą i mówiącą Odejdź stąd. Pokora i systematyczność tworzą ze mnie agregat ról. Udaję kogo chcę. Jestem motylem, któremu odcięli skrzydła, czy słowikiem zamkniętym w złotej, metalowej kratce. Zamieniam się także w ducha, składającego się na psychiczne załamanie. Ale moją najpoważniejszą postacią, którą gram jest istota z uśmiechem... Tak dorabianym i sztucznym jak wieść, że umarłam.
|
|
 |
|
kochałam Cię tak mocno, tak bardzo, tak toksycznie, że nie możesz sobie tego nawet wyobrazić, a tym bardziej pojąć, bo przecież sama nie potrafię tego zrobić./samowystarczalna
|
|
 |
|
chyba jeszcze nie dorosłeś, bym opowiedziała Ci o swoim życiu.
|
|
 |
|
Nocą czujemy wszystko tysiąc razy mocniej.
|
|
 |
|
gdy tak patrze wstecz, dochodze do wniosku że nigdy dla ciebie nic nie znaczyłam.
|
|
 |
|
Bardziej od przyszłości, przeraża mnie samotność, wiesz?
|
|
 |
|
Życie kopie nas po dupie po to, byśmy mieli ją coraz bardziej twardszą na przyszłość.
|
|
 |
|
będziesz jeszcze pragnął żeby ona była mną.
|
|
|
|