 |
Ile dałabym by zapomnieć Cię.
|
|
 |
Zamykam oczy i wyobrażam sobie, że tu jest.. Szepczę Jego imię, ale On nie odpowiada. Nie idzie do mnie z moim imieniem na ustach, nie unosi lekko kołdry i nie kładzie się obok mnie, nie tuli mnie w swoich ramionach
i nie patrzy na mnie, jakby poza mną nic nie istniało. A to co czuję, nie jest ciężarem Jego ciała obejmującego moje. To ciężar Jego braku, którego nie potrafię z siebie zdjąć..
|
|
 |
Obudź się.
Ta miłość była tylko snem.
|
|
 |
Teraz po tym wszystkim bałabym się przyznać, że kogoś pokochałam.
Dla mnie to słabość, kogoś kochać..
|
|
 |
Mieliśmy już za sobą rozstania oraz powroty. I wiedzieliśmy, że nigdy nie wraca się do tych samych ludzi, od których się odeszło. Długo nie mogliśmy w to uwierzyć, jak absurdalna jest nieodwracalność zdarzeń
i uczuć. I jak ciężko ją zaakceptować. Zazwyczaj ta wiedza przychodzi na samym końcu, kiedy kończy się miłość. Ale zanim przyjdzie, człowiek próbuje i próbuje. Próbuje o wiele dłużej, niż ma to sens..
|
|
 |
Dobrze, że jesteś. Każdego dnia. Łatwiej powietrze dzielić na dwa.
|
|
 |
Człowiek tak szybko się przyzwyczaja do drugiego człowieka... Mieszkamy razem 2 miesiące i te wspólne dni pod jednym dachem sprawiły, że wieczór bez Ciebie okazuje się strasznie nudny i taki "nieswój", weekend to jak miesiąc, ciągnie się i ciągnie... A teraz mamy spędzić osobno tydzień... Wydaje mi się to niemożliwe. Tęsknota rozrywa moje serce chociaż widzieliśmy się 4 godziny temu...
|
|
 |
A z ust "kurwa mać, kurwa mać".
|
|
 |
Nie nazywaj mnie "siostrą". Źle się zrozumiałyśmy, ja tak serio podchodzę do przyjaźni ty.. tylko dla pozoru.
|
|
 |
Widzę ostrzej pewne sprawy, jednak nie możemy na siebie liczyć, odejdę pierwsza - może będzie mniej bolało.
|
|
 |
Ostatnio często odrzucana, nie chciana, skopana.. emocjonalnie dojebana.
|
|
|
|