 |
|
- Porozmawiasz ze mną.?
- O czym? O tym jak żałujesz? Jak kochasz? Jak przepraszasz? Nie mogę. Mam alergię na kłamstwa.
|
|
 |
|
- Dlaczego po prostu o nim nie zapomnisz?
- A mam Ci przypomnieć ile czasu Ty nie zapominałaś?
- Nie...
- No widzisz, więc zrozum. Nie mogę zapomnieć, jeszcze nie.
|
|
 |
|
- Kochasz go?
- Niee!
- To czemu tak na niego patrzysz?
- To tylko wspomnienia pierwszej pierd.olonej miłości
|
|
 |
|
- Nadal jesteś smutna, prawda?
- Nie tylko zmęczona...
- Czym?
- Walką o coś pięknego,
- Nie zdobyłaś tego?
- Nie, kiedy już wyciągam rękę to się oddala, unosi wysoko, wysoko i pęka... jak bańka mydlana, dotkniesz jej i pufff znika.
|
|
 |
|
- A kiedy odkryłaś, że go naprawdę kochasz ?
- Kiedy robiąc herbatę dla siebie, zrobiłam dwie..
|
|
 |
|
- Boję się..
- Czego?
- Że nigdy już nie będę tak szczęśliwa jak teraz..
|
|
 |
|
- Kocham Cię.
- Ja Ciebie też.
- Kłamiesz..
- Jak ty mnie dobrze znasz
|
|
 |
|
- Co Ty robisz?!
- Odkochuje się...
|
|
 |
|
A ty ? Czy jesteś tym typem chłopaka, że gdybym się potknęła i wylądowała na środku chodnika, przytuliłbyś mnie i szczerze zapytał: 'nic ci się nie stało?', a potem dodał: 'Nie martw się. Nadal cię kocham.' ?
|
|
 |
|
Nie boję się ciemności, zboczeńców, pijawek, klaunów, sierot, dżdżownic, schizofremików, matematyki, wojny, melomanów, duchów, strychu, kościoła, podróbek pikowanych torebek Chanel, klęsk żywiołowych, mizoginów, szpilek, opuszczonych dzielnic, lesbijek, suszy, terrorystów, biedy, śmierci, nawet życia i masowej zagłady. Boję się, że kiedyś zobaczę cię z inną dziewczyną, martwię się o to, że będziecie parą. To największy kataklizm, jaki mógłby mnie spotkać. Pękłoby mi serce, i choć nie boję się kardiologów, pozwoliłabym mu obumrzeć do końca.
|
|
 |
|
Gdy tak patrzyła na chmury i na morze w dole, zrozumiała, że ten mężczyzna jest najważniejszy w Jej życiu, że jest wytłumaczeniem, jedynym powodem istnienia tych skał, nieba i ziemi.
|
|
 |
|
było to to na ognisku , poznali się bardziej a potem spotykali , na początku jako ' kumple ' - a potem , on od początku znajomości coś do niej czuł , a ona właśnie na ognisku , zrozumiała że on dla niej nie jest tylko kumplem . i zaczęło się --> ona w pierwszej chwili nie wiedziała co odpowiedzieć na pytanie ' bd ze mną ? ' ale ktoś jej bliski powtarzał ' raz się żyję ' < 3 a więc zgodziła się , było wspaniale ale potem nie wiadomo czemu ona wszystko spieprzyła .. koniec . On był załamany , a ona z tym źle się czuła , ale po dwóch miesiąc zrozumiała ' tak nie może być ' więc wszystko naprawiła , on szczęśliwy i ona też , bo zadała sobie pytanie ' no czemu by nie daś 2 szansy ? każdy coś spieprzy , a ja go kocham ' . Przecież raz się żyję , dwa razy umiera ' < 3
|
|
|
|