- Wednesday, myślisz, że pewnego dnia wyjdziesz za mąż i urodzisz dzieci?
- Nie.
- A jeśli spotkasz mężczyznę, który będzie cię wielbił? Który zrobi dla ciebie wszystko, będzie oddanym sługą? Co wtedy?
- Byłoby mi go żal.
Pierwsza randka: kino. Na pożegnanie cmoknął mnie delikatnie w policzek.
Druga randka: restauracja. Na pożegnanie czule mnie pocałował.
Trzecia randka: mój dom. Przeleciał mnie. Nawet się nie pożegnał.