 |
|
torty weselne. oferty. duzo ofert. aaaaaaaaaa...
|
|
 |
|
OCALMY NASZE MOBLO PRZED ZAPOMNIENIEM! Z PEWNOŚCIĄ WSZYSCY PAMIĘTACIE, ŻE KIEDYŚ BYŁO TO MIEJSCE, DO KTÓREGO UCIEKALIŚMY, GDY BYŁO NAM ŹLE, ORAZ NA KTÓRYM DZIELILIŚMY SIĘ NASZYM SZCZĘŚCIEM. TERAZ PRZEGLĄDAM POSTY, ZAGLĄDAM NA PROFILE OSÓB, KTÓRE KIEDYŚ CZYTAŁEM KAŻDEGO DNIA I ZAUWAŻAM, ŻE WIĘKSZOŚC Z WAS UCIEKA STĄD BO UCIEKAJĄ INNI. MOI KOCHANI, MOBLO NIGDY NIE ODEJDZIE W ZAPOMNIENIE, BO ZAWSZE W JAKIŚ SPOSÓB BĘDZIECIE SIĘGAC DO NIEGO PAMIĘCIĄ I WSPOMINAC TE CHWILE, KTÓRE TUTAJ SPĘDZALIŚCIE. STARAJMY SIĘ WPADAC TUTAJ W WOLNYCH CHWILACH, BY NIE ZAPOMNIEC, JAK WIELE DAŁA NAM TA STRONA I JAK WIELE SIĘ NA NIEJ ZRODZIŁO. / JANEK
|
|
 |
|
Wiem, miałem Jej dłoń, kiedy sięgałem dna. Wiem, zawsze pomagała mi wstać, kiedy kolanami tonąłem w grząskiej ziemi. Wiem, miałem wszystko jak niebo nad głową i słońce, które świeciło prosto w serce. Wiem, miałem skarb nad skarby, o którym marzyć mógł nie jeden zwykły szary człowiek. Wiem, mówili: "nie spieprz tego Janek, bo gdy ją stracisz, zgubisz się", i kurwa mieli racje, bo zgubiony błąkam się po ulicach pełnych szarych ławek przesiąkniętych wspomnieniami pierwszych randek i zastanawiam się, w którym momencie odeszła, i wiem, doskonale wiem, że odeszła już na początku, zanim zdążyła się całkowicie pojawić./mr.lonely
|
|
 |
|
Do what you need to do
Cause I’ll be waiting for you
|
|
 |
|
jest chyba najsłodsza na świecie
a później mówi: "W twarz mnie jebnij", gdy się ze sobą rżniecie
|
|
 |
|
Trzeba iść przed siebie, kochać, wbijać w to, że to co teraz
mówię brzmi jak pusty slogan. Robić rzeczy, które chciałeś robić jak
byłeś młody, za tym gonić, marzyć o tym, o to dbać, resztę pierdolić
|
|
 |
|
Kociak na rybach, My z wszagierka na spacerek. ;) osobny czas jest bardzo wazny.
|
|
 |
|
krople deszczu wolno płyną, ktoś otwiera szkło z dziewczyną...
|
|
 |
|
3 h snu. tysiace mysli. rachunek sumienia. lzy. przeanalizowanie terazniejszosci. bieg myslami w przyszlosc.
|
|
 |
|
nadziewana szynka- jest. schabowe- jest. skrzydelka i ryba- odmrazaja sie. salon- ogarniety. czas na fajke, a potem na reszte sprzatania.
|
|
 |
|
latwiej bylo mi postawiac przecinki, probowac komporomisami zalagodzic sytuacje, cierpiec w milczeniu. Teraz postawiam kropke. Niech sie dzieje, co chce. Woz albo przewoz. Cokolwiek sie wydarzy wiem, ze podjelam sluszna decyzje. Robie to, by moc spojrzec w lustro i powiedziec, ze zrobilam wszystko, co moglam, by bylo inaczej. Boje sie, cholernie.
|
|
|
|