 |
|
"pytasz czemu pociąga mnie magia liczb /
liczbą wyrazić pragnę nieskończoność /
mojej tęsknoty mojej miłości /
chcę żeby zastygła w krysztale liczb /
żeby dni ślizgały się po niej jak /
po diamencie słońce /
chcę żeby trwała nieskażona mijaniem..."
|
|
 |
|
"wiedzą o nim /
moje nabrzmiałe piersi /
pocałunkiem obudzone o zmroku /
ramię draśnięte /
pamięć /
drzemiąca w zagłębieniu dłoni /
we wnętrzu moim /
okwitł /
jak kolczasty krzak głogu /
zmarznięte ptaki /
moich nocy /
sfrunęły wszystkie /
jedzą"
|
|
 |
|
Miałem ziomka, który nosem stoły sprzątał. Mówiłem: kurwa ćpunie, weź to odstaw, weź to zostaw...
|
|
 |
|
Brat powiedz co masz z życia. Ja mam parę ran nie do zszycia.
|
|
 |
|
Ktoś mi mówi, jak mam żyć, to całkiem kurwa śmieszne.
Co Ty w domu nie masz lustra? Tak w ogóle kim Ty jesteś?
|
|
 |
|
I szczerze żałuję, że tak wyszło między nami. Kiedy myślę o tym, zawsze oczy zachodzą mi łzami.
|
|
 |
|
Pierdol wszystko, bo co będzie to będzie
i daj mi nadzieję, zanim kurwa odejdziesz.
Chcę Ci dać trochę więcej od reszty...
|
|
 |
|
Nie wiem czy umiem tu mówić o uczuciach.
Na pewno rozumiem jak łatwo można upaść.
Nie wiem czy słuchasz jak mocno bije serce,
kiedy proste słowa stają się najtrudniejsze.
|
|
 |
|
teraz to mogę stanąć sama przed sobą w lutrze i powiedzieć z czystym sercem "naprawdę Go kocham"
|
|
 |
|
... i znów sex na zgodę. / bursztynek
|
|
 |
|
Tak trudno jest zapomnieć o kimś kto sprawił, że nawet najgorszy dzień wydawał się nie być taki zły. O kimś kto umiał sprawić za pomocą kilku słów, że się uśmiechałam. O kimś, kto złamał mi serce i odszedł bez słów. Lecz pomimo tego co się wydarzyło, po upływie czasu my znów potrafimy razem ze sobą być. I choć złe wspomnienia powracają nie muszę nic mówić, wystarczy jedno moje spojrzenie, by usłyszeć od niego "nie przejmuj się skarbie, chodź". Właśnie wtedy wtulam się w Jego ramiona, zapominam o wszystkim i dochodzę do wniosku, że to właśnie On jest wszystkim czego potrzebuję do życia. / mrs.mystery
|
|
 |
|
Myśli, że mnie zranił. Myśli, że swoim odejściem sprawił, że świat mi się zatrzymał, serce zwolniło do minimum, a oczy już zawsze będą zaszklone łzami. Gówno prawda. Kiedyś, dawno temu, oddałam komuś swoje serce. Zrobiłam to bezmyślnie, od tak na dłoniach podarowałam komuś siebie, bezpowrotnie. I to wtedy życie mi się zatrzymało i coś we mnie umarło. Teraz mogę kochać, mogę mówić, że kocham, mogę być szczęśliwa i śmiać się, ale nikt nie złamie mnie już tak bardzo jak ktoś to zrobił dwa lata temu. Z nikim nie będzie tak bardzo i już nikt nie dostanie tego miana największego skurwysyna, bo nikt nie zrani mnie już tak bardzo jak tamten./esperer
|
|
|
|