 |
|
Zawsze, kiedy myślę, że to już dno, ktoś rzuca mi łopatę.
|
|
 |
|
Seler! Gdyby nauka znalazła dla niego zastosowanie, nie musielibyśmy go jeść, żeby się go pozbyć!
|
|
 |
|
Jon: Śmietanki? Garfield: Oczywiście. Jon: Cukru? Garfield: Cztery łyżeczki. Jon: Kawy? Garfield: Tylko odrobinę.
|
|
 |
|
Jon: Garfield, jeżeli kiedykolwiek wstaniesz z łóżka... prawdopodobnie skończy się świat. Garfield: Świecie! Bez paniki!
|
|
 |
|
Wcale nie śpię. Sprawdzam tylko światłoprzepuszczalność swoich powiek.
|
|
 |
|
Normalnie cię uwielbiam. A teraz idź się pobaw w mikserze.
|
|
 |
|
Jon: Garfield, czuję się trochę przybity. (rozpościera ramiona) Pomógłby mi przytulaniec. Nie chcesz?! Garfield: A nie wystarczy współczucie w oczach?
|
|
 |
|
Jon: (podchodzi) Miłego poniedziałku! (odchodzi) Garfield: Matka wszystkich oksymoronów...
|
|
 |
|
Dobra, koniec imprezy. wypierdalaj z mojego serca .
|
|
 |
|
Spierdalaj mi z serca i z oczu .
|
|
 |
|
Bo to właściciel tak nienagannego spojrzenia.
|
|
 |
|
Nie lubię poniedziałków, nienawidzę. A zatem nakazuję, aby od dziś nie było poniedziałków. Jasne? A więc dziś mamy wtorek. Życzę miłego wtorku.
|
|
|
|