 |
|
tutaj ciężko żyć, przebić się kobiecie. w tym pojebanym, niesprawiedliwym świecie.
|
|
 |
|
i zgubiłam się, bo chciałam.
|
|
 |
|
byśmy wami kierowały, mamy wielką łatwość, w obracaniu sobie mężczyzn wokół palca.
|
|
 |
|
kobieta, to dzieło Boga, tak wspaniałomyślne, że powinieneś mu dziękować, że ją chciał wymyśleć.
|
|
 |
|
i pójdę za Tobą nawet w największy syf.
|
|
 |
|
tak jak Ty chce wierzyć, że to się uda.
|
|
 |
|
nie ma prawdy, nie ma kłamstw, nie ma miłości, nie ma nienawiści, nie ma zdrad, nie ma uczuć, nie ma łez, nie ma szans, nie ma mnie, nie ma Ciebie, nie ma NAS.
|
|
 |
|
coś na pokaz przed innymi miedzy nami tego nie ma.
|
|
 |
|
bez pytań, zazdrości, łez i zdrady.
|
|
 |
|
nic tak nie uspokaja jak dotyk twych rąk.
|
|
 |
|
potykam sie o fakty i miliony tych wspomnień.
|
|
 |
|
u mnie tak jak dawniej, tylko jeden samobójca więcej.
|
|
|
|