 |
|
opiłam max weekend, wszyscy się dziwi, że aż tyle wypiłam, że co się ze mną dzieje. ja dobrze wiedziałam, to przez Ciebie, powinieneś mnie mieć na sumieniu, przez Ciebie popadam w alkoholizm.
|
|
 |
|
zadowolony? okey, to ja lecę na browar, koniec.
|
|
 |
|
napaliłam się na wielki związek, raczej zabawę, przecież to była wielka miłość, przynajmniej tak twierdził.
|
|
 |
|
tylko on ma taki zajebisty uśmiech.
|
|
 |
|
to była dziwka, suka, nie wiem.
|
|
 |
|
można się tu nie źle wkurwić, nie?
|
|
 |
|
przysięgam, kurwa, kiedyś zapomnę.
|
|
 |
|
przez te wszystkie zmarnowane noce, chyba jesteś mi coś winny, nie uważasz? za dużo było łez.
|
|
 |
|
wystarczy alkohol i całkiem inaczej patrzę na ten zjebany świat.
|
|
|
|