rozpoczęłam weekend w barze ze znajomymi, zapijając problemy w piwie. ale oczywiście, nawet wtedy musiałeś się zjawić. kiedy w końcu pozwolisz mi zapomnieć?
Jarał trawkę na boisku, uciekał ze szkoły przez okno, nauczycieli traktował jak zwierzątka doświadczalne, urywał się z lekcji, przeklinał ile się dało, palił fajki. Tak, cholernie mi się podobał.