 |
|
dobrze, że jesteś, bo już się bałem, że do końca życia będę niczyj
|
|
 |
|
miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie, powie najwięcej, kiedy najmniej powie
|
|
 |
|
mijała mnie już tyle razy, a ja za każdym razem błagałem w myślach ''zatrzymaj się, nie mijajmy się już nigdy więcej''
|
|
 |
|
nie liczyłem na nic. to znaczy liczyłem, że odwzajemnisz z czasem moje uczucie. przecież nie mieściło mi się w głowie ni w sercu, że możesz nie odwzajemnić. bo niby jak ty, cały mój świat, mógłby się mnie wyrzec?
|
|
 |
|
nie chowaj nienawiści po wieczne czasy ty, który sam nie jesteś wieczny
|
|
 |
|
pewnie że fajniej kiedy ktoś idzie obok. ale jeśli sama sobie nie będziesz potrafiła dotrzymać kroku, nikt inny cie nie dogoni
|
|
 |
|
"nauczyłem sie czytać kiedy byłem mały i zawsze pochłaniałem książki. to jedna z niewielu rzeczy oprócz rozpierdalania sie i pakowania w kłopoty, które robiłem systematycznie przez całe życie"
|
|
 |
|
bo jak z tobą rozmawiam to czasem mnie denerwujesz, ale jak z tobą nie rozmawiam to mnie denerwują wszyscy inni
|
|
 |
|
ani mnie powiedzieć nie wolno tego, ani tobie wiedzieć
|
|
 |
|
w zderzeniu takich charakterów, to jakby zderzył sie czołg z pociągiem, nie masz pojęcia kto wygra ale wiesz że straty będą ogromne
|
|
 |
|
z moimi grzechami w piekle bede autorytetem
|
|
 |
|
"skoro ty jesteś dziwna i ja jestem dziwny, to sie wspaniale składa, razem zadziwiamy świat"
|
|
|
|