 |
|
Spojrzeniem rozpaliłeś moją kobiecość. Stałam się drżąca i milcząca w swych marzeniach. Dotykiem sprawiłeś, że skóra stała się wrażliwa. Piersi zapragnęły ciepła Twoich silnych dłoni. Gdy stanąłeś koło mojego kruchego ciała, chciałam zatopić swój gorący niecierpliwy język w Twoich ustach, przygryzając dolną wargę. Tak bardzo Cię pragnę ,że czekać dłużej nie mogę. Błądzę dłońmi po Twoim ciele szukając tych najprzyjemniejszych zakamarków. Wsłuchując się w Twój przyśpieszony coraz głębszy oddech. Ruszamy w ten taniec pełen niewypowiedzianych pragnień. Ja w Tobie ,Ty we Mnie - tworząc jeden twór splecionego ciała, zmieszanego podniecenia. I ten dreszcz przeszywający całe nasze zmagania. W białej pościeli otwieram oczy - blady świt
|
|
 |
|
ZE MNĄ BĘDZIE CIĘŻKO, KTOŚ MNIE ZRANIŁ MOCNO I WIDZIAŁAM PIEKŁO, KTÓRE PRZYSŁONIŁO MI CAŁE SWIATA PIĘKNO!!!
|
|
 |
|
najgorszym więzieniem jest przeszłość.
|
|
 |
|
dzisiaj jestem tylko Twój, tam gdzie chcesz zabierz mnie,
w każdej chwili,
odrzucam wszelkie wątpliwości..
|
|
 |
|
https://www.youtube.com/watch?v=uV73NgdH8Oc
|
|
 |
|
'Jeśli stracę Cię za życia, znajdę Cię po stronie drugiej.'/ paluch.
|
|
 |
|
Jestem tak wysoko już, że Chyba zaczyna mi brakować tlenu Za euforię i wszystko czego mi brak Moja miłość ma tylko dwie kalorie jak tic-tac
|
|
 |
|
Niebo zaczyna się zlewać z ziemią w jeden kształt Serotonina zapędza mnie bezwiednie w szał Chcę to zatrzymać i nie chce, nawet nie wiem jak Euforia...
|
|
 |
|
Nie widzieliśmy się już od 71 dni. Pewnie coraz ciężej jest Ci sobie przypomnieć mój zapach, uśmiech. Pewnie powoli zapominasz jak moje zmęczone oczy godzinami wpatrywały się w Twoje. Po trochu zapominasz ciepło moich dłoni, ud, policzków. Mój głos nie rozbrzmiewa w Twoich uszach, usta nie dają podparcia dla palców, nie podają tlenu. Pewnie śpisz trochę wygodniej bez moich włosów ciągle łaskoczących Cię w twarz i pewnie śpisz tez trochę gorzej bez mojej dłoni splecionej z Twoją. Może zapominasz jak zwykłam Cie budzić, jak mocno przytulałam, gdy układaliśmy się do snu. Z dnia na dzień mój obraz coraz bardziej zamazuje się w Twojej pamięci, traci ostrość. Doskonale wiem, że Twoja nieobecność nie zależy od Ciebie, ale, błagam, wróć nim ten obraz zniknie.
|
|
 |
|
gdybyś mnie teraz zobaczył zakochał byś się od razu
|
|
 |
|
To nie jest kochanie się, ale pieprzenie – i ja to uwielbiam.
. To takie surowe, takie cielesne i wyuzdane. Upijam się tym doznaniem.
|
|
 |
|
ja się nie bawię w serduszka i kwiatki, nie bawię się w ten cały romantyzm. Moje UPODOBANIA są dość osobliwe. Powinnaś trzymać się ode mnie z daleka.
|
|
|
|