 |
Najpierw myślisz o kimś kilka minut i zapominasz na wiele godzin. Później rozmyślasz o nim cały dzień, zapominając na kilka kwadransów. Jeszcze później ten ktoś siedzi Ci w głowie niemal cały czas, a Ty zapominasz o nim zaledwie na kilka minut.
I nawet nie zdążysz spostrzec, kiedy się od tego kogoś uzależnisz"
|
|
 |
Boję się, że nie zdążę.
Że nagle okaże się, że wszystko się skończyło
|
|
 |
Przez moment chce mieć Cie tylko dla siebie
I tak zaraz świat zapyta o Ciebie! :)
|
|
 |
"Masz wszystko jak na tacy, tylko odwagi wciąż Ci brak.. "16:)
|
|
 |
"A ja sądziłem: minie, przejdzie, że jakoś ból wypielę. A ty mi ciągle z dna pamięci wypływasz jak topielec. "
|
|
 |
"Wierzę, że tak naprawdę w życiu najcięższe walki toczymy sami ze sobą. Ze swoimi słabościami, lenistwem czy brakiem odwagi."
|
|
 |
Zdarza się ON. Ten przeznaczony.Ten, dla którego będziesz najważniejsza.Poznać go bardzo łatwo. To on cię będzie szukał. To on nie pozwoli ci odejść bez adresu, telefonu, komórki, znajomości twoich ulubionych kwiatów, kolorów, książek, filmów, szkoły czy uczelni. To on cię odnajdzie, napisze, mimo że nie lubi pisać, przyjedzie - mimo deszczu, nie zapomni o twoim poprawkowym egzaminie, chorobie cioci, kłopotach na uczelni. Zadzwoni, mimo że rozmowy międzymiastowe są drogie. Jeśli cię nie będzie w domu rano, złapie cię wieczorem. Jeśli nie zastanie cię wieczorem, spróbuje rano. Albo w południe.Na imieniny dostaniesz telegram albo kwiaty przez posłańca. Albo śmieszną kartkę. Albo małą paczuszkę. Będzie pisał listy i będzie tęsknił. Nie pozwoli ci zniknąć.A jeśli już się tak zdarzy, że przewrócisz mu w głowie kompletnie, ale umkniesz mu, niepewna swoich uczuć, a on dopiero po rozstaniu zorientuje się, że warto to coś, co między wami się wydarzyło, pielęgnować - odnajdzie cię na sto procent
|
|
 |
Ja nie znam oczu tak obojętnych, jak Twoje oczy tamtego dnia, gdy powiedziałaś, żem nie tak świetny i świat beze mnie też urok ma.
|
|
 |
Uwielbiam jak ktoś ma brązowe oczy, bije z nich takie ciepło... 14:)
|
|
 |
"Przyszłam teraz do ciebie tylko po to, by ci powiedzieć [...], że gdyby zdarzyło się coś i byłabym ci kiedykolwiek potrzebna... albo potrzebne by ci było... wszystko z mojego życia, a może jeszcze coś innego... to tylko zawołaj, a przybiegnę."
|
|
 |
Porzuciłeś mnie (…) Nigdy Ci tego nie mówiłam, ale teraz Ci powiem. Opuściłeś mnie. Zostawiłeś. Zostawiłeś mnie w takiej tęsknocie, że no nie wiem, jak to napisać, ale ogromnej. Nie potrafiłam się z tego otrząsnąć.
|
|
 |
Wierzą,
że odnajdą się jeszcze. Że przeczekają tę fazę ostrego rozczarowania.
Że uda mu się to wszytko wyjaśnić. Omówić. Znaleźć jakiś kompromis.
Przekonać. Przeprosić. Usłyszeć przeprosiny. Obiecać, że się zmieni.
Wysłuchać jej obietnic. Uwierzyć sobie, uwierzyć jej, sprzątnąć gruzy po
zniszczeniach, jakie sami zrobili, i zacząć od nowa. Przypomnieć sobie
nawzajem utraconą bliskość. Daleko od domu, w obcym miejscu, bez
pośpiechu i codzienności znowu jakoś ostrożnie zapomnieć i połączyć się
ze sobą.
|
|
|
|