 |
|
i zawsze kiedy mówię, żeby spadał bo mnie wkurza, to tak naprawdę cholernie chcę aby został. on o tym wie, i dlatego nigdy tak po prostu nie odchodzi. | endoftime.
|
|
 |
|
i uśmiecham się do wspomnień, to takie zajebiste uczucie, że ktoś taki jak on miał ochotę chociaż ze mną rozmawiać.
|
|
 |
|
i jestem dumna z tego, że on może mieć każdą ale to do mnie zwraca się słowem 'kochanie, mała'. to ze mną przegaduje nawet całą noc na skype tylko dlatego, że chce słyszeć mój głos przed snem, w który zapada dopiero rano. to mi pisze te przesłodkie słowa, teksty i to ze mną kłóci się zawsze by pokazać jaki jest twardy, a na koniec daje mi wygrać. tak, jest dla mnie kimś bardzo ważnym, kto trzyma się przy mnie pomimo tych wad tego wszystkiego. ♥ | endoftime.
|
|
 |
|
kiedyś za jego oddech oddałabym wszystko, dziś już nie muszę bo mam go na wyłączność. | endoftime.
|
|
 |
|
uwierz, że moje serce potrafi bić w rytm jego oddechu. | endoftime.
|
|
 |
|
bo przyjaźń to coś więcej niż piwo wypite pod blokiem.
|
|
 |
|
nic tak nie mobilizuje do myślenia, jak muzyka.
|
|
 |
|
wczoraj nie liczy się, bo wczoraj nie było mnie.
|
|
 |
|
doskonale wiedzieliśmy, że nie przeżyjemy bez siebie. mimo tego, każde z nas próbowało wpoić sobie, że nawzajem siebie nie potrzebujemy i, że samemu da się radę. | endoftime.
|
|
 |
|
cześć jestem facetem ; najpierw z tobą poflirtuje , potem zawrócę ci w głowie , będę z tobą pisał bo przecież na początku tak trzeba , będę zaczepiał twoje koleżanki i gadał z nimi o tobie ,będę ci kłamał , potem będę cie zawracał w głowie do tego stopnia ze się we mnie zakochasz , uszczęśliwię cie na jedna noc, ale na następny dzień będę cie porostu ignorować , będę przychodził do ciebie tylko wtedy kiedy nie będę miał przyjaciół , a teraz najlepsza partia tego jest ze , nie możesz nic zrobić nic kompletnie nic , a wiesz czemu bo się we mnie zakochałaś , głupia dziewczyno...
|
|
 |
|
był zawsze nawet gdy go nie potrzebowałam. gdy wyzywałam go od najgorszych, kiedy mówiłam jak bardzo go nienawidzę to on nie dawał za wygraną, i wytrzymywał to wszystko, chociaż na pewno nie raz zabolało. był bezkonkurencyjny w poprawianiu mi humoru, nawet jak miałam go cholernie dość i mówiłam mu to prosto w twarz, nie robił sobie z tego nic, siadał obok i z tym swoim uśmiechem na twarzy patrzył jak rozkurwia mnie od środka. był, po prostu był. | endoftime.
|
|
|
|