 |
|
nie jestem idealna, bo nie lubię różowego. nie zachwycam się każdym Twoim golem i nie chodzę za Tobą krok w krok. nie noszę miniówek i wysokich szpilek. nie mam tlenionych blond włosów, a moje usta nigdy nie są pomalowane żadną szminką. nie mam 5 cm tipsów. mogłeś uprzedzić, że gustujesz w pustych panienkach. nie robiłabym sobie nadziei.
|
|
 |
|
Teenage Dream.
`Siedziała pod salą z nosem w książce zagłębiając się w dalsze miłosne sceny. Rozmyśla jak to by cudownie było gdyby ONA stała się główną bohaterką, a jej partnerem ON. Spędzali by popołudnia razem, przy ciepłej herbatce, rozmawiając o błahych sprawach. Potem szli by na długi spacer wokół stawu. Czekali by na zachód słońca by w jego blasku on nachylał się w jej stronę, by namiętnie i z uczuciem ją pocałować. Później w Jego objęciach wracałaby do domu, a przed samymi drzwiami słyszałaby słodkie 'Dobranoc Skarbie' obdarowane nieliczoną liczbą całusów.. I wtedy zadzwonił dzwonek ogłaszający koniec przerwy.
|
|
 |
|
Była na imprezie. Wiedziała, że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc, że ona tam jest. Odwrócił się, spojrzał na jej oczy, które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl, że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie, no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie, kurwa, myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić, co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej.
|
|
 |
|
bywało tak, że po prostu przestawałeś się odzywać. nie pojawiałeś się w szkole a gdy dzwoniłam wyłączałeś telefon. pamiętam, że ostatnim razem napisałam Ci - nie rozumiem o co chodzi. kocham Cię, chcę być z Tobą! chcesz to wszystko zniszczyć? na odpowiedź czekałam ponad pięć godzin. w dłoniach kurczowo ściskałam telefon z nadzieją, że może przeoczyłam Twoją wiadomość. w końcu odpisałeś, ciarki przeszły przez całe moje ciało, odczytałam - szczerze? wszystko mi jedno.
|
|
 |
|
Ty lepiej spójrz na siebie, bo wyglądasz jak trzecia płeć.
|
|
 |
|
Jestem w takim stanie, że mogłabym wypić najtanszą wódke bez popitki z gwinta, nastepnie położyc sie w rowie i przeleżeć tam całą noc, opłakujac swoje życie.
|
|
 |
|
Siedziałam na opustoszałej łące, bawiąc się kosmykiem swoich złotych włosów z nadzieją, że tego lata też podbiegnie do mnie z koszem truskawek, wiedząc jak je uwielbiam. I że po raz kolejny, częstując mnie jedną z nich, wyzna miłość. Głupia byłam.
|
|
 |
|
Nie cierpię emotki " :] " bo ma chamski, cwaniacki wyraz twarzy.
|
|
 |
|
Wczorajsza rozmowa z rodzicami: -Mamuś mogę? -Spytaj taty. -Tato mogę ? -Spytaj mamy. -Dobra, dzięki. ;]
|
|
 |
|
A Tobie nie dziękuję za ból, za bezsens. Za jużnic.
I nie, nie chcę wyrzygać tego roku. Był dobry.
Chcę wyrzygać tylko cały ten ból i zobojętnienie na świat. I Ciebie.
Całe moje życie.
Siebie.
|
|
 |
|
Ja wiem, że oczekujesz ode mnie kolejnych myśli wystukanych na klawiaturce.
kolejnej chujowości, którą czyta się cudownie.
albo nieograniczonego szczęścia.
nie potrafię już jak kiedyś albo po prostu bardziej zaczęłam cenić prywatność.
nie napisze Ci co u mnie. nie wiem. napisz, przyjedź, zapytaj.
|
|
|
|