 |
|
~ Skutkiem prawdziwego szczęścia nie jest uśmiech na ustach, lecz radość w oczach.
|
|
 |
|
Pamiętam ten dzień, w którym się poznaliśmy. Były to wakacje. Był lipiec. Było gorąco. Na niebie nie było żadnych chmur. Dziś jest taka sama pogoda, tyle że dwa lata później. A my się nie znamy.
|
|
 |
|
Uwielbiam to uczucie, gdy chwytasz mnie w pasie, przyciągasz do siebie i całujesz w usta.
|
|
 |
|
Mógłbyś się odezwać. Napisać sms-a. Zadzwonić. Przyjść. COKOLWIEK!
|
|
 |
|
Jestem cholerną szczęściarą, mając przy sobie największego szczęściarza, który jest tym szczęściarzem podobno z mojego powodu. Podobno..
|
|
 |
|
Przyjdź, poznajmy się od nowa, bo przecież tak wiele się zmieniło.
|
|
 |
|
Dwie osoby. Dwie dusze. Dwa serca. Dwie splecione dłonie. Dwie pary oczu. Dwie pary rąk. Dwie pary nóg. A tak naprawdę - tworzymy jedno.
|
|
 |
|
Przy Tobie moje serce nakurwia dubstep .
|
|
 |
|
miłość? to akceptacja drugiej osoby taką, jaką jest. to wzajemna pomoc w każdej potrzebnej chwili. to bezgraniczna opieka nawet w niepotrzebnej sytuacji. to strach przed wielką utratą. to coraz szybciej bijące serce, z którego wycieka uczucie. to motylki w brzuchu, których niczym nie da się uspokoić. to nieokreślone piękno, którego inni nie są w stanie pojąć. miłość to ciągła walka o drugą osobę. to pragnienie bycia lepszym i chęć udowodnienia swoich uczuć. to sytuacja, w której słowo 'kocham' oznacza wieczność. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nawiązując jeszcze, nie będę już pisał. Pisałem może i wcześniej, wtedy, z jakimiś aspiracjami podobnymi do tych obecnie, będąc podobną osobą, ale tworzyłem również coś potem. To, co macie tutaj, bo warto zauważyć, że to nie wszystko (reszty już nie ma, bo wszystkie zapisane kartki zostały spalone; szkoda papieru ;c) zostanie. Taki ślad po mnie, choć adekwatnie do tego co pisałem to..nie po mnie; głębsze rozważania. Do rzeczy :D Żegnam się z wami, trzymajcie się cieplutko
|
|
 |
|
Zmiany,zmiany,zmiany. Wyjazd na pluuuus jak najbardziej i chyba powrót do dawnych czasów, mogę powiedzieć. Dawnych, ale nie tych na odwyku, nie tych zatrutych uzależnieniami i destrukcją. Wcześniejszych. A ten ostatni okres, bezproduktywnej egzystencji - wymazuję z pamięci. Nie, nie wyciągam wniosków, a TAK, ZAPOMINAM. Człowiek, który zamknął się w tamtym psychopatycznym świecie, to nie byłem ja.
|
|
|
|