 |
|
nie chcę żyć już wspomnieniami.
|
|
 |
|
wychodzę , aby gdzieś indziej wyładować swój gniew.
|
|
 |
|
moje serce zazdrością trujesz.
|
|
 |
|
dałabym wiele ,żeby cofnąć czas wtedy na pewno nie było by nas,ej.
|
|
 |
|
Zapycham sobie żołądek papierosem , mózg wspomnieniami , a serce tobą.
|
|
 |
|
zapewniał , że kocha i mówił , że się stara.
|
|
 |
|
chcesz zabić z zazdrości ? to nie jest rozwiązanie , lepiej pokaż mu co stracił.
|
|
 |
|
teraz będę silna twarda nie dam się nikomu zranić.
|
|
 |
|
Kocham chodzić w to samo miejsce co siedziałam tam z nią. Jak się wygłupiałyśmy , razem płakałyśmy. Mówiłam jej o swoich wszystkich problemach. Zawsze mi pomagała ,zawsze. Kiedy płakałam i mówiłam , że to wszystko bez sensu , te całe moje życie , ,że chcę się zabić , bo nie ma już dla kogo żyć to ona przypierdoliła mi w twarz i krzyczała , że mi pomoże , że zawsze będzie ze mną i żebym się nie
poddawała. Teraz już tego nie ma.. Nie ma. Sama nie wiem dlaczego.
|
|
 |
|
Cicho, cichutko, nie boli, bólu nie ma, daj, pocałuje - bólu nie ma, nie ma zimy, nie ma złych ludzi i czerwonego światła na przejściu dla pieszych, nie ma drogich serów i pustych butelek szampana - nie ma bólu, nie ma zła. — Ochocki, Vithren, "Łuny twojego uśmiechu" ♥
|
|
 |
|
Szarpie się sama z sobą o resztki zdrowego rozsądku, śnią mi się Twoje oczy, zakochane, wielkie, z roku na rok coraz mniej błękitne, a Ty może patrzysz teraz na nią, a ja dzisiaj znowu kochałam się z innym, oh kochanie, jak bardzo wszystko się popierdoliło, jak bardzo wszystko było popierdolone od zawsze, jak katastrofalnie bardzo mnie to rozszarpało.
|
|
|
|