 |
|
Coś w tym jest, kiedy patrzysz na mnie, coś w tym jest kiedy mówisz mi zwykłe 'cześć'. chyba się w tobie zakochałam.
|
|
 |
|
przestałam czuć, mieć nadzieje ,ścielić łóżko i sprzątać na biurku
|
|
 |
|
już dawno byłeś kimś ważnym. potem nagle i niepostrzeżenie stałeś się najważniejszym.
|
|
 |
|
Cześć mój ukochany,pewnie zapomniałeś już nawet jak mam na imię,ja Twoje pamiętam wciąż.Dawno nie rozmawialiśmy,więc postanowiłam się do Ciebie odezwać.Wiesz,minęło już tyle czasu,odkąd nasze drogi się rozeszły,lecz ja wciąż w każdym człowieku staram się znaleźć uosobienie Ciebie.Tak,wiem,obiecałam sobie,że zapomnę,że zacznę żyć na nowo i wiesz,na początku było fajnie,imprezy,alkohol,zapomniałam co to ból po stracie kogoś bliskiego,ale teraz..teraz znowu cierpię i zastanawiam się co słychać u Ciebie.Tylko w Tobie potrafiłam znaleźć to czego szukałam całe życie. Byłeś mój,a przecież zawsze na własność miałam tylko kredki./sudey
|
|
 |
|
`. Pytasz dlaczego Cię uwielbiam? Po prostu widzę w Tobie to, czego nie potrafię dostrzec w nikim innym.
|
|
 |
|
`. Pewnego dnia na przystanku autobusowym dosiadła się do mnie starsza pani. - Jestem zakochana w tym samym mężczyźnie ponad pięćdziesiąt lat. Byłam naprawdę wzruszona, ale ona dodała wtedy: - Chciałabym tylko, żeby on o tym wiedział .
|
|
 |
|
`. Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać – mruknął Osiołek. – I świat jest taki ładny! A potem ktoś przychodzi i pyta: „Jak się dziś czujesz?” I zaraz okazuje się, że okropnie…
|
|
 |
|
Trochę tęsknię za trzymaniem się za rękę i chwilami, w których wszystko jest tak zajebiście piękne.
|
|
 |
|
czas przemija, pamięć nie.
|
|
 |
|
Wakacje powoli się kończą,a do mnie dotarło,że tak naprawdę nie zrobiłam w ciągu tych tygodni nic,co by mogło zmienić moje życie na lepsze,co by zmieniło mój sposób myślenia,sprawiło,że dojrzałabym w jakiś sposób.Duszę się w tych czterech ścianach i mam ochotę wyjść,biec przed siebie,uciec przed tym wszystkim,ale wiem,że to niczego nie zmieni.Pocieszam się tym,że jeszcze kilka miesięcy ,może nawet mniej,i wyjadę stąd,wyjadę daleko.W końcu odmienię swoje życie,sprawię,że nabierze sensu,że już nie będzie się wydawać takie beznadziejne,jakie jest teraz.Nie wiem,czego tak naprawdę chcę,ale wiem,że to nie to,że ja taka nie jestem,spokojna,opanowana.Potrzebuję w swoim życiu odrobiny szaleństwa,adrenaliny,osób,które mają takie same odczucia,których nie satysfakcjonuje codzienne siedzenie w domu i bezmyślne patrzenie w ekran telewizora.Wiem,że będę wytrwale szukać.Będę szukać,dopóki nie poczuję się spełniona,dopóki nie zacznę kochać i akceptować swojego życia takim,jakie jest.
|
|
 |
|
Piję, kiedy jestem szczęśliwie zakochany. Piję, bo daremnie szukam miłości. Piję, bo jestem zbyt normalny i potrzebuję odrobiny szaleństwa. Piję, gdy coś mnie boli i chcę ukoić ból. Piję z tęsknoty za kimś. I piję z nadmiaru spełnienia, kiedy ktoś przy mnie jest. Piję, kiedy słucham Mozarta i kiedy czytam Leibniza. Piję z powodu cielesnego uniesienia i piję z powodu seksualnego głodu. Piję, kiedy wypijam pierwszy kieliszek, i piję, kiedy wypijam ostatni kieliszek, wtedy piję tym bardziej, ponieważ ostatniego kieliszka nie wypiłem nigdy.
|
|
 |
|
Piję, bo piję. Piję, bo lubię. Piję, bo się boję. Piję, bo jestem obciążony genetycznie. Wszyscy moi przodkowie pili. Pili moi pradziadowie i dziadowie, pił mój ojciec i piła moja matka. Nie mam ani sióstr, ani braci, ale jestem pewien: gdyby byli na świecie, wszystkie moje siostry by piły i wszyscy moi bracia również by pili. Piję, bo mam słaby charakter. Piję, bo coś mi się przestawiło w głowie. Piję, bo jestem zbyt spokojny i chcę się ożywić. Piję, bo jestem nerwowy i chcę ukoić nerwy. Piję, bo jestem smutny i chcę rozweselić duszę
|
|
|
|