 |
|
gdybym mogłabym naprawić moje błędy, napewno naprawiłabym ten związany z tobą.
|
|
 |
|
nie wiem jak ty to robisz, ale spędziłeś już ponad dwa lata, skacząc, siedząc, męcząc mnie byciem już tak długi czas, w twoim miejscu odpoczynku - w mojej głowie.
|
|
 |
|
wiem, że wtedy nam nie wyszło, ale może jeszcze kiedyś spróbujemy od nowa?
|
|
 |
|
Chcę po prostu zalać kubek wodą, wymieszać wszystko i zjeść ten pieprzony kisiel, nie myśląc o tym jak robiliśmy i jedliśmy go wspólnie. Chcę zasnąć, nie oczekując aż zaczniesz szukać mnie obok siebie, dotykać mnie i tak mocno przytulać. Chcę wymieniać z Tobą uśmiechy, ale nie czuć już palpitacji serca. Chcę pozbyć się pożądania, łaknięcia zarówno rozmów z Tobą jak i wszelkiej fizyczności. Chcę spakować popieprzone sentymenty do walizki i pierwszym samolotem odesłać jak najdalej stąd.
|
|
 |
|
Nie umiesz mnie już przytulać. Nie masz dla mnie ani grama ciepła. Z trudem zdobywasz się na otoczenie mnie chłodnymi ramionami. Nie potrafisz mnie całować. Wysiłek stanowi subtelny dotyk Twoich warg na moim policzku. Nie patrzysz mi w oczy. Nie ma naszych spojrzeń. Nie ma tamtego dotyku. Nie ma rozmowy. Zatarł się nasz wspólny język. Nie ma słów. Powoli między nami nie ma nic, prócz pustki i jednostronnej tęsknoty.
|
|
 |
|
Paradoksalnie to nigdy nie czułam się smutniejsza, próbując udawać to szczęście./esperer
|
|
 |
|
Nie ma teraz nikogo bardziej obcego od Ciebie, tylko dlatego, że nigdy wcześniej nikt nie był tak znajomy./esperer
|
|
 |
|
gdyby uczucia mogłoby się kupić, byłabym pierwszym kupcem do twojego serca.
|
|
 |
|
tęsknie za twoją obecnością przy mnie.
|
|
 |
|
żyjmy tak, jakby miało nie być jutra.
|
|
 |
|
twoje słowo dzisiaj gówno jest warte. myślisz, że jesteś na górze, tak na prawdę to parter. mówisz sprzedam to mam i już zażegnana bieda, ale zapomniałaś, że przyjaźni kupić się nie da. ~ już ci mówię.
|
|
|
|