 |
|
objął mnie i przyciągnął do siebie. położyłam głowę na Jego piersi, wsłuchując się w bicie Jego serca. szeptem, wprost do ucha, złożył mi deklarację tego, jak bardzo tęsknił. zamknęłam oczy. ze szczęścia.
|
|
 |
|
i to jest chyba to, co tak bardzo uzależnia mnie od niego. to uczucie, że nie można przeżyć bez niego czegoś "równie dobrego" albo czegoś "lepszego". po prostu nie można.
|
|
 |
|
nie miewam obsesji, miewam paranoje.
|
|
 |
|
- Czemu nie śpisz? - A Ty? - Bo myślę.. - O czym..? - O Tobie... - O czym o mnie? - O tym, że bardzo się cieszę, że do mnie przyszłaś i że będzie mi smutno, kiedy odejdziesz... - To nie pozwól mi odejść. Obiecujesz..? Obiecaj ! - Zrobiłbym dla Ciebie wszystko... - Nie trzeba wszystko... - Tylko co...? - Tylko mnie kochaj.;**
|
|
 |
|
`a ona marzy o chłopcu który ją na prawdę pokocha !
|
|
 |
|
/ i znowu zaczynam sobie nie radzić. znowu słucham smutnych piosenek i płaczę przy nich jak mała dziewczynka. znowu wyobrażam sobie, jakby świat wyglądał z Tobą obok. znowu gorąca herbata i pluszowy miś robią za towarzystwo. znowu nie lubię jesieni. / - sickwithshame
|
|
 |
|
dziś nawet prywatny koncert gurala by mi nie pomógł. rozumiesz już, jak bardzo jest źle ? / veriolla
|
|
 |
|
a morał tej bajki jest krótki , i niektórym znany : fajne laski zawsze wiążą się z frajerami / tymbrakoholiczka
|
|
 |
|
/ powiedz, że nie będziesz żałował,
że już nie żałujesz /
|
|
 |
|
/ obiecałeś do końca walczyć o mnie,
jest o 180 stopni odwrotnie... /
|
|
 |
|
/ i tak cholernie tęsknię.
i tak cholernie mi go brakuje. /
|
|
 |
|
nie mów mi, że nic nie czujesz, bo gdybym ściągnęła koszulkę i pozwoliła Ci odpiąć stanik, byłbyś w siódmym niebie, Skarbie.
|
|
|
|