 |
Jest taka zasada, którą głoszę w nieskończoność...a właściwie dwie zasady . 1) nic nie muszę, mogę tylko chcieć 2) co jest dobre dla mnie, nie musi być dobre dla ciebie, co jest dobre dla mnie dziś nie musi byc dobre dla mnie jutro.
|
|
 |
Zawsze, kiedy pytają cię, czy potrafisz coś zrobić, odpowiadaj: oczywiście, że potrafię! A potem bierz się za zdobywanie informacji, jak to zrobić.
|
|
 |
Hej Ty! Masz z życia tyle ile sobie weźmiesz. A jeśli wiesz dokładnie co chcesz wziąć, to już w ogóle, łatwiutko. Przed oczami, wystarczy zaledwie krok. Lecz musi Ci się chcieć go postawić, to ważne. Pomyślisz - nie wszyscy tak mają. Bzdura! Receptę rzucam od razu: CIERPLIWOŚĆ I SZEROKO OTWARTE OCZY. Dostaniesz co chcesz, tylko może nie w tym czasie, nie w tej formie i nie tym sposobem. Wszystko masz na wyciągnięcie ręki, tylko szukaj swojego regału : )
|
|
 |
Ja jestem uparta. Nie jak osioł. Jak stado osłów taka. A marudna! Jak już coś sobie zachcę to wiem jak to ma wyglądać i będę szukać, aż znajdę. I gdy tak z perspektywy czasu zerknę, to to wszystko zachciane mam. Nakombinuję się za piętnastu, pracy włożę więcej niż konieczne - ale efekt zgodny z założeniem, no czyż to nie satysfakcjonuje? Chcę buty - wiem jakie chcę buty, dokładnie wiem jak mają wyglądać moje przyszłe buty. I je znajdę. Przetrząsnę wszystkie sklepy w promieniu pięćdziesięciu kilometrów i znajdę. I to jeszcze taniochę. Ha! Tapeta do sypialni? Mój Boże, choćbym się miała przekręcić na lewą stronę to kupię taką jaka już mi się w głowie podoba. I wiem jakiego chcę mężczyznę. Mówią mi - za wybredna jesteś, sama zostaniesz. Tylu żeś miała amantów, żaden nie podpasowany. I dobrze! Jeszcze wam opadną kopary. Znajdę go dokładnie takiego jakiego chcę, znajdzie mnie, dokładnie taką jaką chciał.
|
|
 |
Za wiele wycierpiałam, za długo lizałam rany, żeby ktokolwiek mi mówił, jak mam żyć.
|
|
 |
Ten rok pokazał mi, że obojętnie co się, dzieje wstaję. Podnoszę dupę i idę dalej. Narzekam. Strasznie, ale zawsze ruszam naprzód.
|
|
 |
Jest typem człowieka, o którym nie potrafię powiedzieć, czy jest fabrycznym durniem, czy zgłupiał po drodze.
|
|
 |
Każdego dnia ludzie na świecie dostają od życia. Tracą rodziny, tracą przyjaciół. I każdego dnia Ci ludzie walczą, jak cholera, żeby złożyć swoje życie do kupy! Nie zwijają się w kulkę i się nie poddają.
|
|
 |
-Świat się wtedy Pani nie załamał?
-Załamał kompletnie. Ale człowiek trochę te ruiny przydepcze i ruszy dalej.
|
|
 |
Nie jestem w życiu zbyt widowiskowa. Odwracam się i odchodzę. Można mnie zrazić ignorancją, brakiem uwagi, atencji. W niepowodzeniach zamykam się i trudno mnie potem otworzyć, dotrzeć do mnie. Bywa, że wychodzę z domu, gdzieś uciekam, chcę być goniona i przepraszana.
|
|
 |
Z wiekiem panikuje coraz częściej
|
|
 |
Przypomniało mi się, co radziła mama, kiedy ogarniała mnie nieśmiałość: "Udawaj, aż uwierzysz".
|
|
|
|