 |
|
siedziałam na ławce i popijałam whyski. Ktoś stanął za mną. Serce zamarło a ze strachu nie potrafiłam nawet odwrócić się i spojrzeć kto to. Po chwili usłyszałam strzały. Wtedy wiedziałam, ze muszę coś zrobić. Zobaczyłam jego w kałuży krwi i jakiegoś dresa z bronią, który biegł w naszą stronę. Miałam wtedy wszystko w dupie i płacząc modliłam się żebyś przeżył. -Kochanie wybacz, nie mogłem pozwolić na to, żeby zabili Ciebie. - Mnie?! za co? po co? Kocham Cię nie odchodź! - Oni mówią że im mnie zabrałaś. Przepraszam, na prawdę nie chciałem, żeby tak było. Kiedy chłopak w dresie stanął nad nami, w ciemnościach poznałam jego rysy twarzy. - Idioto weź stąd spierdalaj Kretynie pierdolony! Padł kolejny strzał.Leżeliśmy razem. Na moją zapłakaną twarz spadały ciepłe krople deszczu. Za chwilę usłyszałam karetkę. Nie byłam w stanie wydusić z siebie zadnego innego słowa prócz 'kocham'. Kiedy się obudziłam, Ciebie już nie było. Teraz patrzę w niebo i widzę Twoją twarz. Nie umiem zapomnieć.
|
|
 |
|
Oddam wszystko by jeszcze raz zobaczyć ten Twój szarmancki uśmieszek.
|
|
 |
|
Mój mały brat tak szybko chce dorosnąć. Chodzi w kapciach ojca i próbuje rządzić. Gdyby tylko zrozumiał co do niego mówię mogłabym oszczędzić mu tyle cierpień...
|
|
 |
|
A gdy wysyłasz mi ";**" w co 10 SMS-ie to kolana się pode mną uginają...
|
|
 |
|
Przez to wszystko mam ochotę zamknąć się w klitce o wymiarze 1 metra kwadratowego, i już z tamtąd nie wychodzić... ;/
|
|
 |
|
To, co ma przeminąć, przeminie. To co ma zranić ...Do krwi zrani ...
|
|
 |
|
`Bede Snić o Tobie Tej Nocy az do Jutra i przez cale Moje Zycie
|
|
 |
|
`Ty nie wiesz, bo tego nie czujesz. Ty z miłości śmiejesz się. Ty innej usta całujesz. Ty innej szepczesz - kocham Cię. Lecz przyjdzie czas, że porzucisz ją, tak jak rzuciłeś mnie. I może wtedy wrócisz. Lecz ja Ci powiem - niestety chłpcze, spoźniłeś się.`
|
|
 |
|
Codziennie, kładąc się do łóżka, myślała co by sobie zażyczyła gdyby miała takową możliwość ...
|
|
 |
|
- Nie ma mnie dla nikogo.- Nawet dla mnie?- A jesteś nikim?
|
|
 |
|
miłość? pf. Jak będę chciała sobie pocierpieć, to przytrzasnę sobie rękę drzwiami...
|
|
 |
|
Jesteś złodziejem ! Rozumiesz ?! Jesteś złodziejem! Ukradłeś moje serce ! Teraz będę musiała słuchać głosu wątroby ...
|
|
|
|