 |
|
Nie ważne jak rym leci ziom, wsłuchaj się w przekaz,
sam powiesiłbym z chęcią tą kurwę, a nie człowieka.
|
|
 |
|
i upadam, pierdolę że się znowu nie układa
i powtarzam że już miałem nie upadać...
|
|
 |
|
Na szczęście pracujesz całe życie, a na nieszczęście sekundę.
|
|
 |
|
śmiech często nie jest tym samym co uśmiech
|
|
 |
|
Mogę przeżyć życie, będąc na jego szczycie,
Dostawać śniadania do łóżka i całusa w policzek,
Mogę spędzić życie tak, jakbym żył sto lat,
Kochać i być kochanym i zostawić swój ślad,
Czy to jest w nas i musimy spaść nisko, co?
Możemy wszystko.
|
|
 |
|
zamiast poddać się emocjom udaję że nie czuję,
po co ryzykować wszystkim co nosimy pod skórą?
nie wszyscy doceniają gdy mówimy zbyt dużo.
|
|
 |
|
Chce już wakacje. Zaliczyć te wszystkie przedmioty i na lajcie przejść do następnej klasy. Chce już nie patrzeć się na niekóre mordy z tej szkoły. Chce chillować się codziennie wieczorami ze znajomymi nie myśląc o nauce. Chce oderwać się od monotonności. Chce tych wszystkich odpałów z wami. Bo nie chce mieć czasu żeby myśleć o tym co zrobiłam źle. /olkin
|
|
 |
|
cz II wkońcu dzień jak co dzień, nic ja skręcam tutaj,do jutra-dodałam opryskliwie. No eloszka rzucił dając mi buziaka. A to co- zapytam zdziwona. Jestem romantykiem nie widać-odpowiedział i każdy poszedł w swoją strone. /olkin
|
|
 |
|
cz I *spotkałam się z kolegą na festynie* -a gdzie masz Jego, miał u Ciebie dzisiaj być mówił mi w piątek? -a widzisz gdzieś Go tutaj? no właśnie-odrzuciłam. No ale czemu- drążył temat przecież on Cię kocha. Co powiedziałeś?- spytałam udając że nie uslyszałam. Nic nic takiego młoda- odpowiedział. Kocha? Prosze Cię.. To było dawno i nie prawda-rzuciłam. Skoro dawno to chyba prawda, mówie co widze i co wywnioskowałem z Jego gadki, nie spodobało by mu się to że tu jesteś moze czeka pod domem- dodał i zaczął się śmiać. to skończone koniec? rozumiesz nie psuj mi wieczoru i nie mów o nim- dodałam i odeszłam. *kilka dni później w szkole czekałam siedziałam pod szkołą i własnie miałam iść na autobus* Sieemaneczko- podeszedł On i zaczął się cieszyć. no siem- dodałam. Widze że idziesz w moją strone to pójdziemy razem a wg co się w sobote zajebałem głowa mała-powiedział./olkin
|
|
 |
|
I mam kurwa problem ,bo zmieniły mnie używki
Kiedyś jak pisałem kawałek go umiałem w dwie godziny
|
|
 |
|
I nie sądzę bym gorzej plotł
Choć był moment ,że było dno,
Bo się zgiąłem pod blokiem
Od tych pieprzonych wspomnień, mam dość !
|
|
 |
|
Nie udaję nikogo, by komuś opchnąć coś,
tacy co tak robią, to mogą w pompe mnie cmoknąć, ziom
|
|
|
|