 |
|
tęsknię za czymś czego nie miałam , nie znałam , a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy . nie używając żadnego słowa , nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku . taki był .
|
|
 |
|
Zbyt często bywasz w moich myślach, a za rzadko w moim życiu.
|
|
 |
|
po cholerę robisz mi znów nadzieje . ? chcesz mi pokazać jaka jestem naiwna . ?! to gratuluje . ! pokazałeś . !
|
|
 |
|
Za niska by dosięgnąć gwiazd..
Za mała by zmienić świat..
Za bardzo nieśmiała by stać się 'kimś'..
Za dorosła by nadal wierzyć, że gdzieś jest jej książę z bajki..
Za słaba by uwierzyć w lepsze jutro..
...a może po prostu za bardzo zraniona przez los by móc uwierzyć w siebie?
|
|
 |
|
Dzisiaj nie mam na nic ochoty. Marzę tylko o tym, żeby się położyć, zasnąć, wstać rano ze świadomością, że kolejny dzień będzie zajebisty.
|
|
 |
|
Przedstawienie musi trwać. Wszystko się może walić, serce Ci pęka, a Ty pudrujesz twarz, uśmiechasz się i dalej grasz.
|
|
 |
|
Co mam wam niby powiedzieć o sobie , co ? Że mam dość , że nie mogę , że mam problem ? Wznoszę głowę ,pytam Boga czy nie mogło by być prościej , o wiele nie proszę , tylko daj mi się podnieść.
Znów tracę oddech widząc przez okno całą mą historie . Wszystko takie monotonne , czemu nie dasz mi się podnieść , czemu nie podasz mi ręki kiedy widzisz jak tonę ? Czemu łzy już nie są słone, czy straciły smak? Powiedz , czy to może ja straciłem zmysły? Może. I tak powiesz , że jest dobrze , bo inni mają gorzej , a ja znów przed lustrem witam się ze swoim wrogiem.
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że czasami brakuje mi ciebie tak bardzo, że ledwo mogę to znieść.
|
|
 |
|
Dzisiejszego ranka otwierając oczy o wpół do dziesiątej, pomyślałam przez chwile o moim życiu. Po kilku sekundach zrozumiałam, że nie mam po co wstawać, bo następny dzień przyniesie tylko następne przykrości i łzy. Zamknęłam z powrotem oczy i zasnęłam. W tym momencie, chciałam tak zasnąć na zawsze. I to wszystko przez Ciebie .
|
|
 |
|
Proszę, skasuj to spojrzenie ze swoich oczu. Przekupujesz mnie nim, żebym miała wątpliwości. To jest męczące. To spojrzenie budzi we mnie chorą nadzieję , że coś dla ciebie znaczę . . .
|
|
 |
|
Bo jestem samotna, ale nie sama. Mam swoje miejsce na parapecie i wygniecioną ciężarem własnych snów poduszkę, która pachnie tylko mną. Siadam wieczorami przy oknie i uświadamiam sobie, że tak na serio to nie mam nic. Wszędzie jest ciemno i denerwuje mnie księżyc w pełni. Ale siedzę dalej i przeklinam świat.. to w końcu przez Ciebie życie jest do dupy.
|
|
 |
|
pewnego dnia się zabiję. ot.
|
|
|
|