 |
|
Pospolity przyjaciel próbuje rozmawiać z Tobą o Twoich problemach. Prawdziwy Przyjaciel pomaga Ci je rozwiązać.
|
|
 |
|
Aby latać, najpierw trzeba pogodzić się z możliwością upadku
|
|
 |
|
Zakocham się kiedy będę gotowa a nie dlatego , że jestem samotna
|
|
 |
|
"A przecież zrobiłby dla niej wszystko, był gotów ponieść najwyższą ofiarę, oddać życie, przetoczyć w jej wątłe ciało swą krew- lecz wszystko na nic. Jakby niebo i ziemia sprzysięgły się przeciw ich miłości."
|
|
 |
|
"Miliony ludzi nie spełniło swoich marzeń tylko dlatego, że uważali je za nierealne."
|
|
 |
|
nawet nie masz pojęcia, że gdzieś jest taka mała, krucha istota, która co dnia umiera z tęsknoty za Tobą, która modli się o to by znów móc spojrzeć w Twoje oczy, która niebem nazywa Twoje ramiona i która z każdym oddechem pożąda Twoich ust jeszcze bardziej, która marzy by muskać opuszkami palców Twoją nieskazitelną skórę, nie masz pojęcia, że żyje ktoś taki dla kogo znaczysz wszystko. napisz do mnie, może się dowiesz, że dla mnie to Ty jesteś tą osobą. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Kto wie, czy na tej planecie każda radość nie musiała być okupiona taką samą ilością bólu, jak gdyby istniała jakaś tajemna waga, której szale zawsze były równe.
|
|
 |
|
Nie rozumiałam, czemu tak rozpaczliwie pragnę tej miłości. Wiedziałam tylko, że była warta całego ryzyka i wszystkich cierpień, jakimi ją okupiłam. Była jeszcze wspanialsza, niż myślałam. Była wszystkim.
|
|
 |
|
ponad 26 000 wizyt, dzięki : *
|
|
 |
|
(...) Przecież trwam. Tylko rano może być gorzej. Może wtedy nie zdołam się podnieść. Może będę potrzebować Twojej pomocnej dłoni jak nigdy dotąd. I co wtedy? Może tylko Twoje ramiona będą w stanie uchronić mnie przed toksycznością tego świata. Może tylko w Twoich tęczówkach odnajdę ukojenie. A może nie przeżyję już kolejnego poranka bez smaku Twoich ust. Pozwolisz mi umrzeć z tęsknoty? A jeśli zobaczysz, że moje źrenice są rozszerzone i przeszklone łzami, zrobisz coś? Gdy oddech stanie się płytszy, tchniesz we mnie odrobinę swojego życia? Gdy powieki nie poradzą sobie z nadmiarem wszystkiego i mimo walki zaczną opadać, gdy zamkną się na zawsze, wtedy zrozumiesz? Zrozumiesz, że umarłam z tęsknoty za Tobą? I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
"(...) Moja prawie bezwładna dłoń sięga po kolejnego papierosa, a w drugiej ręce chwilę później ukazuje się tlący płomień. Gaśnie. Senny dym powoli wypełnia całe wnętrze pokoju. Zaciągam się. Ciepło przenika do płuc ocierając się o moje, jakże zimne tego wieczoru, serce. Przekrwione oczy bezwiednie wpatrują się w ekran laptopa. Zimne powietrze muska moją skórę. Czuję oddech nocy na sobie. Szkło stojące przede mną ukazuje oblicze rzeczywistości. Przejrzysta tafla zapełnia się. Raz, drugi, kolejny. Zaczyna kręcić mi się w głowie. To przyjemne uczucie obojętności wolno wypełnia moją głowę. Nie muszę już myśleć o pustce tego wieczoru, jak miło. " I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Czuję żal, czuję taki cholerny żal i taką niezrozumiałość w sobie. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem, a przecież jestem istotą myślącą i to zazwyczaj trzeźwo. Czuję, że muszę gdzieś wyjść, że zaraz oszaleję, płonę, moje ciało wrze pod wpływem wysokiej temperatury. Ogarnia mnie niepokój, drażnię się sama ze sobą, myśli w głowie przekrzykują się nawzajem. Staram się. Przecież tak cholernie się staram być lepsza. Lepsza dla Ciebie. Co jeszcze mam zrobić? Czego jeszcze ode mnie oczekujesz? Jestem w stanie maksymalnie przybliżyć się do Twojego ideału, chcę uczestniczyć w wizjach, które stwarza Twoja wyobraźnia, chcę być osobą, z którą będziesz spełniał wszystkie swoje najbardziej niemoralne marzenia. I nieogarniamciebejbe
|
|
|
|