 |
|
pod wpływem ciszy rdzewieje dusza.
|
|
 |
|
74 dni... 74 dni bez Ciebie to zdecydowanie za dużo. I to patrzenie na cokolwiek, będąc gdziekolwiek bez Ciebie ze świadomością, że wcześniej byłam tam z Tobą. W każdej z tych rzeczy widzę Ciebie. W sklepie z łatwością wynajduję na półkach Twoje ulubione rzeczy po czym spływa mi zła... za każdym razem, dosłownie. Nawet na Pałac Kultury nie da sie patrzeć bo widzę na samej górze nas, podziwiających widok na całe miasto...
|
|
 |
|
Brak sił na walkę, nawet już łzy nie mają siły by spływać /lyneesc
|
|
 |
|
A jeśli kiedykolwiek powiesz mi, że tęskniłeś, nie uwierzę, bo nigdy nie byłeś na to gotów, by zatęsknić za drugą osobą, a przynajmniej ja nigdy tego nie doświadczyłam, bo skarbie słowa najlepiej dla Ciebie napisać na kartce i wyrzucić do pierwszego lepszego kosza, tyle są one warte./lyneesc
|
|
 |
|
Miłość ma takie piękno w sobie a tak bardzo utrudnia nam życie./lyneesc
|
|
 |
|
Boję się. Boję się, że nie zdążę. Że nagle okaże się, że wszystko się skończyło.
|
|
 |
|
możesz się bronić. nakładać ochraniacze na kolana, łokcie i serce. możesz uciekać, biec ile tylko sił w nogach. możesz kłamać, mówić, że jej nie potrzebujesz. możesz płakać. możesz błagać. możesz się zapierać, powtarzać - nigdy więcej. możesz obiecywać sobie, że dasz radę, że wytrzymasz. możesz wyrzucić ją do kosza... ona i tak wróci. uderzy w Ciebie ze zdwojoną siłą, przyciśnie Cię do ściany i otuli słodkim oddechem. będzie przynosić Ci ból, ale i wiele radości. będzie ofiarować Ci wspomnienia, te lepsze i gorsze. może znowu Cię zniszczy, znowu Cię skopie, znowu Cię pogryzie. nie zmienisz przeznaczenia. nie pozbędziesz się miłości.
|
|
 |
|
nagle poczułam się wyjątkowa. od dawna niedoceniana, poniżana, dostałam skrzydeł. słowa uniosły mnie dziesięć centymetrów nad ziemię. chciałam dotknąć chmur. bałam się, że magia pryśnie. bezgłośny krzyk - 'zostań, błagam', rozdzierał mi serce. przytuliłeś mnie jak obiecałeś, a świat zawirował. pokochałam Cię w sekundę. tak niewiele potrzebowałam do szczęścia. dodatkowej pary rękawiczek w kieszeni Twojej kurtki, buziaka w czoło na pożegnanie, obiadu, gdy padałam na twarz po zajęciach, odrobiny namiętności wieczorami i tych dwóch magicznych słów na dzień dobry. tak niewiele brakowało mi by osiągnąć sukces, spełniać się, z dziewczynki zmienić się w kobietę. ofiarowałeś mi to wszystko. dziękuję.
|
|
 |
|
-Jaka jest twoja główna wada?-Bycie zimną suką w połowie. Nie masz pojęcia, jakie to upokarzające być podłą z dobrym sercem. Strasznie rozpierdala i zabiera energię.
|
|
 |
|
przedawkowałam miłość.
|
|
 |
|
"Zrozumiałam, że w życiu nie chodzi o to, żeby udawać silnego i odważnego. W życiu chodzi o to, żeby BYĆ silnym i odważnym. To takie proste, ale wszystko zmienia."
|
|
|
|