po dwóch latach ciągłego zmagania się z rzeczywistością,
którą mi stworzyłeś, udało mi się uodpornić.
na Ciebie, na ten ból.
już nie płacze.
czuję tylko ogromny żal i przeraźliwą pustkę,
bo w sercu w
Uśmiechałam się. Wielki tłum znajomych nie pomógł mi w walce z samotnością. Uśmiechałam się fałszywie. Raziłam tym fałszem, nieszczerością... Raziłam smutkiem. I tęsknotą. Żalem. Ale uśmiechałam się,